Wreszcie kończy się przedświąteczny szał zakupów. Handlowcy podliczają obroty i zyski. Konsumenci sprawdzają zawartość lodówek i odgadują, jakie prezenty znajdą pod choinką. A także porównują jak to było rok czy kilka lat temu. Ja porównuję to z czasem przed rokiem 1990, i uważam że jest nie tylko lepiej, ale i piękniej. Gdy w ostatnią sobotę chciałem zrobić przedświąteczne zakupy w supermarkecie, to po przyjeździe na miejsce zrezygnowałem. Trochę się zdenerwowałem. Był tak niewiarygodny tłok na parkingu, że szkoda było mi czasu na jakiekolwiek oczekiwanie, szczególnie przy kasie, nie mówiąc już o olbrzymich trudnościach w zaparkowaniu samochodu. Widok ten jednak był sympatyczny, bo tak liczna rzesza klientów miała zamiar dokonać zakupów. A więc jest to zaprzeczenie powszechnych narzekań, bo jednak rynek wewnętrzny nie jest taki słaby jak by się wydawało. A zakupy przedświąteczne znacznie zwiększą Produkt Krajowy Brutto.
Czas przy choince powinniśmy wykorzystać na refleksje. Także ekonomiczne. To czas spokoju i ogólnej przyjaźni. A najważniejsza z refleksji to pewnie taka, że warto pomyśleć o tym, jak sobie poradzić w nowym roku, aby nie być zdanym na państwo, tylko na siebie. Jak wyzwolić w sobie ducha przedsiębiorczości, a nie wzmagać oczekiwania w stosunku do państwa i oczekiwać od niego opieki. Warto o tym podyskutować przy świątecznym stole i zaprojektować przyszłe działania. Nie warto z własnej woli stawać się niewolnikiem państwa czy firmy, nawet znakomitej.
Świat pędzi z szybkością światła. Media pokazują przerażające obrazki ze świata. Jednak przy choince będzie bezpiecznie i rodzinnie. Wspaniały obyczaj dodatkowego nakrycia przy wigilijnym stole dowodzi, że ekonomiczny materializm nie jest motorem naszych poczynań. Wrześniowe wydarzenia w Nowym Jorku skutkują także refleksją nad dotychczasowym bezrozumnym pędzeniem za znikającym punktem posiadania rzeczy tylko materialnych i komercjalizacją wszystkiego. Odbija się to już nie tylko w praktyce życia gospodarczego, ale także wzruszyło niektórymi podstawami nauki ekonomii. Nadchodzą inne czasy i mam nadzieję, że przyjaźniejsze dla człowieka.
Moim Czytelnikom składam pod choinkę najlepsze życzenia dobrego zdrowia oraz tego, aby byli wolni od trosk materialnych, aby nie dotknęło ich bezrobocie i aby mogli realizować swe marzenia. Dopiero suma indywidualnych sukcesów daje sukces całego społeczeństwa. Nie tracę wiary, że tak się stanie w najbliższej przyszłości.
Autor artykułu: ANDRZEJ STANISŁAW BARCZAK