Archive for December, 2001

Jeździmy inaczej

Monday, December 31st, 2001

Dzisiaj na wszystkich liniach MZK w Bielsku-Białej obowiązywał będzie rozkład jazdy taki jak w soboty, ale tylko do godz. 21.00. Z początkowych przystanków ostatnie autobusy odjadą najpóźniej o godz. 20.30. W Nowy Rok autobusy jeździć będą jak w niedzielę, ale dopiero od godz. 9.00. Autobus kursu nocnego w sylwestrową noc wykona kurs tylko o godz. 4.50 z ul. Długiej do Wapienicy, a z Wapienicy o godz. 5.12.

W sylwestra autobusy Miejskiego Zakładu Komunikacji w Cieszynie będą kursowały jak w dni robocze do godz. 20.00, a w Nowy Rok od godz. 8.00, jak w dni wolne od pracy. – W sylwestra po prostu skracamy godziny kursowania autobusów, a w Nowy Rok je opóźniamy – wyjaśnia dyrektor MZK, Ryszard Mazur.

31 grudnia autobusy MZK w Żywcu będą kursować do 19.00 jak w dni wolne. Linia 12 będzie kursować z Fabryki Śrub o 5.25, 6.27, 13.22 i 14.40, a z Dzielnicy Przemysłowej o 6.10, 6.44, 14.15 i 15.10. W Nowy Rok linia nr 1 z os. Zgoda o 8.45, 9.15, 9.45, 10.15, 11.45 itd. co 30 min, 18.15 do Rynku, a ze Świnnej 8.45, 9.15 itd. co 30 min., 18.15 do Rynku. Linia nr 2 z Dworca MZK o 8.45, 9.55, 11.00, 14.30 i 16.30, z Trzebini o 9.10, 10.20, 11.30, 15.00 i 17.00. Linia nr 3 ze Sporyskiej o 9.15, 10.45, 12.20, 14.56, 16.00, 17.10 do Rynku, a z Siennej o 10.15, 11.45, 12.45, 15.28 i 16.35. Linia nr 4 z Dworca MZK o 7.05, 10.53, 12.15, 13.40 i 15.30, zajeżdżał będzie także autobus linii nr 16, a z Oczkowa o 8.26, 11.52, 13.22, 14.42 i 16.37. Linia nr 5 z Fabryki Śrub o 9.25, 10.50, 12.05, 14.10, 15.15 i 16.35, z Radziechów o 10.05, 11.25, 12.45, 14.50, 15.55, 17.15 do Rynku, z Dworca MZK do Przybędzy o 10.00 i 13.30, a z Przybędzy do Dworca MZK o 10.25 i 13.55. Linia nr 6 z Fabryki Śrub o 8.32, 10.07, 11.27, 14.17, 15.37 i 17.42, a z Łodygowic o 9.20, 10.50, 12.10, 15.00, 16.20 i 18.20 do Rynku. Linia nr 7 z Dworca MZK o 8.25, 10.40, 14.20, 15.40 i 17.15, a z Moszczanicy o 8.45, 12.00, 14.55, 16.05 i 17.40. Linia nr 8 z Dworca MZK o 8.25, 11.10, 14.20 i 17.20, a z Rychwałdku o 8.58, 11.48, 14.56 i 17.50. Linia nr 9 nie kursuje. Linia nr 10 z Dworca MZK o 9.10, 15.20 i 16.40, wjeżdża również autobus nr 15, a z Kocurowa o 8.10, 10.55, 15.43 i 17.05. Linia nr 11 z Dworca MZK o 10.40, 12.50 i 16.00, a z Pietrzykowic o 11.00, 13.15 i 16.25. Linia nr 13 z os. Kochanowskiego o 7.50, 11.00, 14.20 i 16.00, a z Przyłękowa o 8.25, 11.30, 15.00 i 16.40 do Rynku. Linia nr 15 ze Spółdzielni o 8.15, 11.00, 14.06, 15.48 i 17.10, z Wieprza: 8.50, 11.35, 14.40, 16.17 i 17.40, z Brzuśnika o 8.55, 11.40 do Rynku, 15.00, 16.20 i 17.45 do Rynku. Linie nr 16 i 17 z Dworca MZK przez Międzybrodzie Żywieckie o 7.05, 10.55, 12.15, 13.40 i 15.30, a z Międzybrodzia Bialskiego przez Międzybrodzie Żywieckie o 8.05, 11.30, 13.00, 14.20 i 16.15.

Autor artykułu: (net, two, ps)

Sylwestrowe marzenia

Monday, December 31st, 2001

Dziś ostatni dzień 2001 roku, zastanówmy się więc, czego będziemy życzyli sobie o północy. Każdy ma przecież pragnienia, które być może wreszcie się spełnią. Zapytaliśmy kilku znanych ludzi w naszym regionie, czego życzą sobie w przyszłym roku. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że najważniejsze jest zdrowie. Jego brak niweczy bowiem wszystkie plany i marzenia.

Dla Adama Fudalego, prezydenta Rybnika ważne jest także, by w przyszłym roku bez zakłóceń kontynuowane były trwające w mieście inwestycje. Chodzi m.in. o budowę kampusu, kolejnych sal gimnastycznych oraz dokończenie szpitala.

- Niebawem rozpoczniemy budowę kanalizacji w mieście. To ogromnie kosztowna inwestycja finansowana głównie przez Unię Europejską. Zadanie będzie niezwykle trudne do przeprowadzenia. Jeśli popełnimy jakieś błędy, damy “plamę” na skalę europejską. Marzę więc, by wszystko poszło gładko – zdradził Adam Fudali.

Janusz Ogiegło, prezydent Jastrzębia, życzy sobie, by w przyszłym roku sytuacja w kraju oraz w mieście uległa poprawie.
- Moim marzeniem jest, by w Jastrzębiu spadło bezrobocie, by pojawiło się więcej nowych miejsc pracy. Życzyłbym sobie także, żeby na naszych ulicach było jak najmniej ludzi, którzy potrzebują pomocy – powiedział gospodarz górniczego miasta.

Ksiądz prałat Jan Szewczyk z Żor życzy sobie i wszystkim mieszkańcom naszego regionu większego optymizmu, radości i uśmiechu.
- Wiem, że nie jest o to łatwo, bo czasy są naprawdę trudne. Ale nie można popadać w marazm. Ludzie muszą uwierzyć, że życzenia, które sobie składają, mogą się spełnić – stwierdził duchowny.

Ryszard Wieczorek, trener pierwszoligowej drużyny “Odry” Wodzisław chce, by w przyszłym roku jego zespół grał co najmniej na takim poziomie, jak podczas ostatniej rundy jesiennej.
- Marzą mi się efektowne mecze, które będą podobały się kibicom. Wiem, że naszą drużynę na to stać – zapewnił Ryszard Wieczorek. Wśród prywatnych noworocznych życzeń trener “Odry” wymienia zdrowie, które z powodu jego stresującego fachu jest mocno nadszarpnięte. Chciałby też szybko dokończyć budowę domu. Rok zapowiada się więc bardzo pracowicie.

Dużo pracy ma też przed sobą zespół “Łzy”, który podbił już serca młodzieży w całej Polsce. Wiosną grupa przymierza się do nagrania swej trzeciej płyty. Niektórym młodym muzykom doszły również zupełnie nowe obowiązki, nie związane z karierą. Wokalistka Anna Wyszkoni kilka dni temu została mamą.
- Dziś o północy wszyscy będziemy życzyli sobie głównie zdrowia. Jeśli z tym nie będzie problemów, na pewno zrealizujemy nasze marzenia – oświadczył Adam Konkol, gitarzysta “Łez”.

Autor artykułu: MARCIN KASPRZYK, ADRIAN KARPETA

Szampańsko pod chmurką

Monday, December 31st, 2001

Wielka zabawa sylwestrowa szykuje się na rybnickim rynku. Początek imprezy na świeżym powietrzu zaplanowano na godzinę 23. Czekanie na północ umili koncert zespołu “Underground”. Gdy wybije północ, niebo rozświetlą sztuczne ognie. Potem władze miasta złożą mieszkańcom noworoczne życzenia. Zabawę zakończy występ zespołu “Spice Party” (potrwa do godziny 1.45).

Zabawa na wodzisławskim rynku rozpocznie się o godzinie 22. Wystąpi Darek Nowicki z zespołem “Taxi”. Przed północą wszystkim bawiącym się noworoczne życzenia złożą władze miasta. Potem zaplanowano pokaz sztucznych ogni. Uczestnicy balu pod chmurką otrzymają też lampkę szampana i gorący poczęstunek (ufundowane przez magistrat). Tradycyjnie w czasie zabawy trwać będzie konkurs-loteria. Wystarczy wymienić pustą butelkę na kupon, wypełnić go i wrzucić do urny. Na szczęśliwców czekają atrakcyjne nagrody, m.in. wycieczka.

W Raciborzu zabawa odbędzie się na Placu Długosza. O godzinie 23 rozpocznie się występ zespołu “Poziom 600″. Nie będzie pokazu sztucznych ogni, gdyż miasta po prostu na to nie stać. Atrakcyjnie zapowiada się również sylwestrowa noc w Jastrzębiu. Zabawa odbędzie się na parkingu obok Miejskiego Ośrodka Kultury. Zaczyna się o godzinie 22. W programie występ parodysty Jacka Pietrzaka i pokaz sztucznych ogni. Później odbędzie się dyskoteka, którą poprowadzą DJ Clavish i DJ Vicia.

W Żorach wystąpi Marcin Tomaszewski z zespołem. Impreza na rynku zacznie się o godzinie 22 i potrwa do godz. 1. Świetna zabawa szykuje się także w Rydułtowach. O godzinie 23 na rynku zacznie się dyskoteka. O 23.30 w planie jest recital pieśni cygańskich w wykonaniu Basi Golaski. Będą też życzenia od władz miasta oraz sztuczne ognie i szampany.

Autor artykułu: (adr, q)

Powrót do źródeł

Saturday, December 29th, 2001

Granica coraz bardziej się zaciera

Ekolodzy i samorządowcy z czeskiej i polskiej strony Euroregionu Śląsk Cieszyński opracowują program rewitalizacji Olzy. Strategia ma być gotowa w przyszłym roku. Na razie rady miejskie Cieszyna i Czeskiego Cieszyna wyraziły wstępne przyzwolenie na realizację projektu. Początkiem przyszłego roku mają podjąć stosowne uchwały.

Vaclav Lasztuvka, reprezentant czeskiej strony Euroregionu Śląsk Cieszyński poinformował, że w ramach programu, wzdłuż całego biegu Olzy ma zostać stworzona infrastruktura, chroniąca środowisko, aby rzeka stała się miejscem odpowiednim do wypoczynku. Zbudowane mają zostać m.in. oczyszczalnie ścieków. – Chcielibyśmy, aby nad Olzę przyjeżdżało więcej turystów – powiedział. Lasztuvka zapewnił jednak, że program nie zakłada zmiany charakteru rzeki poprzez jej regulację. – Zachowany zostanie naturalny bieg Olzy – podkreślił.

Program podzielony został na dwa etapy. W pierwszym rewitalizacja obejmie fragment od źródeł Istebnej do Cieszyna. Potem realizowany będzie aż po ujście rzeki do Odry. Koszt całego programu oceniono wstępnie na 1,2 mld czeskich koron, czyli 120 mln złotych. – O pieniądze na tę inwestycję wystąpimy do programu Unii Europejskiej ISPA. Mamy nadzieję, że pierwszy etap zakończymy już w 2007 roku – powiedział Lasztuvka. Bogdan Kasperek, sekretarz polskiej strony w euroregionie przyznał natomiast, że o pieniądze na opracowanie koncepcji programu samorządowcy starać się będą już ze środków Funduszu Współpracy Przygranicznej PHARE.

Polacy podchodzą do koncepcji Czechów z zadowoleniem. – W Czeskim Cieszynie, wzdłuż Olzy ciągną się spacerowe bulwary, po polskiej jest tylko niewielki chodniczek. Poza tym nasza strona jest bardziej przemysłowa i to trzeba zmienić. Zmierzamy do Unii Europejskiej i w najbliższym czasie znikną granice. Program rewitalizacji pozwala wspólnie opracowywać koncepcje zagospodarowania przestrzennego terenów przy Olzie m.in. budowę obiektów sportowych – stwierdził Kasperek. Dodał, że ważne jest przede wszystkim to, iż po zakończeniu programu wypoczynek nad Olzą stanie się nie tylko atrakcją dla mieszkańców przygranicznych gmin, ale przede wszystkim turystów.

Euroregion Śląsk Cieszyński został utworzony w kwietniu 1998 roku przez Stowarzyszenie Rozwoju i Współpracy Regionalnej Olza z polskiej strony oraz regionalne Stowarzyszenie Współpracy Czesko-Polskiej Śląsk Cieszyński. Euroregion obejmuje 15 gmin województwa śląskiego w tym powiat cieszyński, a po stronie czeskiej powiat karwiński i przygraniczną część powiatu frydecko-misteckiego.

Autor artykułu: ANNA CHAŁUPSKA

Przez góry i lasy

Saturday, December 29th, 2001

Nie wszyscy spędzą sylwestra przed telewizorem
Jedni zostaną w domach i sylwestra będą świętowali z rodzinami, inni pójdą na bale. Mieszkańcy powiatu cieszyńskiego spędzą przełom 2001-2002 roku raczej bez większych ekstrawagancji. Ale nie wszyscy.

Andrzej Georg – adwokat, radny powiatowy, prezes KS Kuźnia Inżbud i były starosta cieszyński zamierza podobnie jak rok temu spędzić sylwestrową noc biegając na nartach. – Startuję 30 grudnia o godz. 8.30 spod bielskiego Zamku Sułkowskich. Ruszę w kierunku Dębowca, potem przez Szyndzielnię, Klimczok, Błatnią do Górek. Stąd pobiegnę dalej przez Lipowski Groń, Równicę, Trzy Kopce na Salmopol – mówi Georg. W sylwestra będzie go można spotkać na Garbarce, Kotarzu, w Szczyrku-Biłej, Skrzycznem, Malinowskiej Skale i Baraniej Górze, gdzie w schronisku zamierza zjeść kolację. Po naładowaniu akumulatorów pobiegnie dalej na Ochodzitą i tam o północy wypije szampana. 1 stycznia przez Kiczory, Stożek, Czantorię i Tuł Georg pobiegnie w kierunku Cieszyna. Zakończenie maratonu planuje o godz. 18.00 przed Zamkiem Habsburgów. – Na pewno nie pobiegnę sam. Wybiera się ze mną kilku narciarzy – przekonuje Georg.

Ciekawie spędzi sylwestrową noc także Aleksandra Tajner, żona trenera kadry polskich skoczków. – Od kilku lat w Wiśle jest tradycja chodzenia z szampanami na Groń i rozpalania ognisk. W zeszłym roku było nas około 300 osób. Z góry pięknie widać miasto i sztuczne ognie – mówi pani Aleksandra, która na szczyt góry wybierze się z Ewą i Janem Małyszami rodzicami Adama. Być może część z nich przebierze się, żeby było zabawniej. Apoloniusz Tajner będzie w tym czasie z kadrowiczami na Turnieju Czterech Skoczni. Bez męża spędzi więc sylwestra również żona Adama Małysza, Izabela. Do nieobecności męża w tym dniu jest już przyzwyczajona. – Chyba od ośmiu lat nie było go w sylwestra w domu – wyjaśnia żona skoczka, która planuje zostać w domu z córką Karolinką i rodzicami. – Adam nie ma nic przeciwko temu, żebym poszła do znajomych, ale co to za zabawa bez męża – mówi pani Iza.

Większość mieszkańców powiatu spędzi sylwestrową noc tak jak Bogdan Kasperek, sekretarz Euroregionu Śląsk Cieszyński, który z narzeczoną i rodzicami zostanie w domu przy Starym Targu w Cieszynie. – Bardzo dużo pracuję i chciałbym wreszcie odpocząć. Rzadko zresztą bawię się na jakichkolwiek balach – zdradza Kasperek.

Autor artykułu: WOJCIECH TRZCIONKA

Kolędowe spotkania

Saturday, December 29th, 2001

Tej niedzieli o godz. 18 w kościele Trójcy Przenajświętszej w Katowicach Kostuchnie z filharmonikami zabrzańskimi pod batutą Sławomira Chrzanowskiego wystąpią znakomici śpiewacy Iwona Hossa (na zdjęciu) i Adam Zdunikowski. To pierwsze z ,Katowickich spotkań kolędowych”, zorganizowanych przez ,Estradę Śląską”, poprowadzi Kamila Kiełbińska.

Do 20 stycznia ,Estrada Śląska” zaplanowała jeszcze siedem kolędowych koncertów w katowickich parafiach. Kolędy i pastorałki zaśpiewają na nich m.in.: Alicja Majewska, Anna Pietrzak, Zbigniew Wodecki, Eleni oraz Zespół Śpiewaków Miasta Katowice ,Camerata Silesia”. Patronat nad ,Katowickimi spotkaniami kolędowymi” objęli metropolita górnośląski JE ks. abp Damian Zimoń i prezydent Katowic Piotr Uszok. Wstęp wolny.

Autor artykułu: (mars)

Narasta konflikt dotyczący zasad funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych

Friday, December 28th, 2001

Sprawa podatku od nieruchomości trafi na początku przyszłego roku do Naczelnego Sądu Administracyjnego – zapowiadają inwestorzy w Katowickiej Specjalnej Strefie Inwestycyjnej. Gminy nie chcą zaprzestać ściągania podatku od firm działających w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, choć wcześniej się do tego zobowiązały.

- Isuzu otrzymało decyzję administracyjną, która odmawia nam prawa do korzystania ze zwolnienia z podatku. Skierowaliśmy więc sprawę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego – oznajmia Jarosław Roztocki, dyrektor generalny Isuzu Motors Polska.

Zgodnie z procedurą, SKO rozstrzygnie tylko, czy gmina postąpiła zgodnie z prawem. Jeśli przyzna jej rację, Isuzu odwoła się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Podobnie sprawa będzie wyglądała w przypadku innych firm działających w KSSE. Już teraz można przypuszczać, że NSA będzie miał sporo pracy przy rozpatrywaniu pozwów od inwestorów ze stref.

- Zrealizowaliśmy wszystkie nasze zobowiązania wobec gminy, które zawarte były w liście intencyjnym. Oczekujemy od drugiej strony tego samego – twierdzi Roztocki.

Gminni urzędnicy twierdzą, że podatkiem od nieruchomości łatają dziurawe budżety. Przekonują ponadto, że skoro przepisy zmieniono na korzyść gmin, to powinny one wykorzystać sytuację i wyegzekwować należności.

- W obecnej sytuacji liczy się dla nas każdy grosz – argumentuje Maria Kryczek, skarbnik gminy Sosnowiec, która szacuje roczne należności inwestorów działających w podstrefie na pół miliona złotych.

- Nie stać nas na zrezygnowanie z tych pieniędzy. Są nam potrzebne – podkreślają gminni urzędnicy w Żorach. Łączna kwota podatku z terenu żorskiej podstrefy wynosi – podobnie jak w przypadku Sosnowca – około 0,5 mln zł.

Gminy, na terenie których działają specjalne strefy ekonomiczne, domagają się od inwestorów wpłacenia podatku za okres od stycznia 2001 roku. Powołują się na nowelizację przepisów o SSE. Ustawa zwalniała przesiębiorców zarówno od konieczności płacenia podatku dochodowego, jak i podatku od nieruchomości. Nowelizacja utrzymała pierwszą z tych ulg, natomiast w sprawie drugiej dała gminom wolną rękę. Te skorzystały z okazji i zaczęły domagać się pieniędzy od inwestorów.

Przedsiębiorcy uważają jednak, że niespodziewane zniesienie ulgi w podatku dochodowym powoduje utratę nabytych przez nich praw. Jeśli gminy wcześniej podpisały zobowiązania, powinny ich dotrzymywać.

- Nie możemy się z tym zgodzić. Tworząc strefę gminy godziły się na to, że nie będziemy płacić tego podatku. Dostały przecież inwestycje ogromnej wartości i tysiące nowych miejsc pracy – twierdzi jeden z inwestorów.

Zarówno inwestorzy jak i parlamentarzyści działający na rzecz powrotu do starych przepisów są zgodni co do jednego: twarde stanowisko gmin i brak woli porozumienia popsują klimat inwestycyjny i zniechęcą do inwestowania innych przedsiębiorców. Skoro gmina nie dotrzymuje warunków zawartej umowy i kieruje się doraźnymi interesami, wykorzystując furtki prawne, nie warto z nią współpracować.

- Decydentom wydaje się, że inwestorów chcących lokować pieniądze w strefach jest nieskończenie wielu – mówi Jerzy Mydlarz, dyrektor Tenneco Automotive w Gliwicach. – Jeżeli polscy politycy będą nadal wysyłać sygnały do potencjalnych inwestorów, świadczące o tym, że u nas prawo jest niestabilne, że można utracić prawa nabyte, to skutek będzie fatalny.

Ministerstwo Finansów stoi na stanowisku, że problem należy rozwiązać na zasadzie indywidualnych porozumień pomiędzy władzami gmin a konkretnymi przedsiębiorcami. Gminy wcale nie musiały pobierać podatku od nieruchomości. Mogły z niego zrezygnować lub obniżyć stawkę. Jeszcze w czerwcu Elżbieta Hibner, wiceminister finansów w rządzie Jerzego Buzka, mówiła ,DZ”: – Gmina musi zastanowić się, co jest dla niej bardziej opłacalne: ściąganie podatku czy zrezygnowanie z niego w zamian za korzyści wynikające na przykład ze zwiększenia inwestycji.

Przed wyborami mogło się wydawać, że Sejm zdąży rozwiązać problem, modyfikując przepisy. Takie zapowiedzi składane były przez posłów, którzy oceniając skutki działań władz lokalnych, wstawiali się za inwestorami. Przygotowano nawet projekty ustaw, które miały przywrócić dawne przepisy dotyczące ulg dla przedsiębiorców inwestujących w specjalnych strefach ekonomicznych. Niestety Sejm poprzedniej kadencji nie zdążył ich uchwalić. Nie wiadomo, czy uczyni to nowy parlament.

- Gdybym był prezydentem miasta, to ten podatek bym ściągał. Gdybym był inwestorem, broniłbym się rękami i nogami przed takim haraczem. Potrzebne jest porozumienie. Może inwestorzy powinni trochę zapłacić, a gminy, widząc fatalną sytuację na rynku pracy, pójść na rękę inwestorom? – zastanawia się Jan Rzymełka, poseł Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem takie właśnie rozwiązanie da gminom znacznie więcej korzyści niż ściąganie podatku na siłę.

Poseł Andrzej Markowiak jest zdania, że gminy powinny same rozstrzygnąć, co jest dla nich większym problemem: brak wpływów z podatku od nieruchomości czy negatywna sytuacja społeczna, której źródłem jest bezrobocie.

- Zdajmy sobie jednak sprawę z tego, że gminy nie mogą w udzielać ulg bez ograniczeń. Co więcej, ordynacja podatkowa praktycznie wyklucza taką możliwość. Chyba że rada gminy przyjmie uchwałę, że pewne branże zostaną zwolnione z płacenia podatku – uważa poseł Markowiak. Przyznaje jednak, że ostatnie problemy inwestorów doprowadziły do sytuacji, w której zainteresowanie strefami spada.

- W przypadku wielu inwestorów zachęta, którą było zwolnienie z podatku od nieruchomości, przesądziła o podjęciu decyzji inwestowania – twierdzi Renata Hayder, zatrudniona w międzynarodowej firmie doradczej Andersen.

Autor artykułu: ADAM WOŹNIAK

Związać koniec z końcem

Thursday, December 27th, 2001

Podczas ostatniej tegorocznej sesji rybniccy rajcy przyjęli uchwałę budżetową. Przyszłoroczne dochody oszacowano na ponad 314 mln zł. Wydatki będą znacznie wyższe, mogą wynieść nawet ponad 364 mln zł. Deficyt w wysokości 49 mln zł zostanie prawdopodobnie częściowo pokryty kredytem komercyjnym.

- Zastanawiamy się również nad emisją obligacji komunalnych – powiedział Adam Fudali, prezydent Rybnika. – Jeszcze nie wiemy, czy będą to obligacje krajowe czy może euroobligacje.

Autor artykułu: (q)

Miasto ma powody do chwalenia się nową inwestycją

Thursday, December 27th, 2001

Przedstawiciele Eko-Funduszu z Warszawy, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Zakładu Energetycznego z Gliwic gościli przed świętami w Wodzisławiu na uroczystej prezentacji pompy ciepła. Jedno z pierwszych tego typu urządzeń w Polsce ogrzewa od niedawna budynki w centrum miasta.

Pompa ciepła to bardzo nowoczesne i ekologiczne urządzenie, doprowadzające do budynków ciepło z wnętrza ziemi. Takie ogrzewanie mają od niedawna w swoich mieszkaniach lokatorzy kamieniczek przy ulicy Styczyńskiego, Aptecznej i św. Jana, w górnej części Rynku. Jak zapewniają, mimo sporych mrozów, jakie już miały miejsce, jeszcze tej zimy nie marzli. Do tej pory ogrzewanie mieszkań było bardzo uciążliwe.
Wszystkie lokale były ogrzewane za pomocą pieców węglowych, w których mieszkańcy musieli palić sami.

Przy okazji montażu pompy wykonano pełną termoizolację budynków, od wymiany okien począwszy, na ociepleniu ścian i położeniu nowych tynków kończąc. Wodzisławskie kamieniczki należą teraz do najpiękniejszych w regionie.

Za projekt inwestycji Wodzisław został w tym roku laureatem ogólnopolskiego konkursu “Nasza gmina chroni klimat”.
Nagrodą była dotacja na realizację zadania w wysokości 450 tysięcy złotych. W sumie koszt wymiany instalacji wyniósł prawie 2 mln zł. Część niezbędnych na ten cel pieniędzy miasto otrzymało też z Instytutu na Rzecz Ekorozwoju oraz z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach.

Autor artykułu: (mir)

Pasterka z mistrzem

Monday, December 24th, 2001

Adam Makowicz przyjedzie do Ustronia, Piotr Paleczny zaprasza do siebie rodzinę, Józef Skrzek zagra na pasterce w swojej parafii – podczas świąt Bożego Narodzenia wybitni twórcy wracają w swoje strony. Artyści, gwiazdy, profesorowie na chwilę opuszczają panteon sław i w rodzinnych domach znowu są Józikami, Piotrusiami, Adasiami – takimi, jakimi najbliżsi zapamiętali ich z dzieciństwa.

Wybitny kompozytor Wojciech Kilar zapewne znowu pojawi się w swym parafialnym kościele pw. Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Katowicach Brynowie. Od lat przychodzi tu w pierwszy dzień świąt o ustalonej godzinie.

- Jego obecność nam pomaga – przyznają księża i wspominając doskonałe dzieło mistrza ,Missa pro Pace” dodają: – Pan Kilar pomaga nam także poprzez swoją twórczość.

Józef Skrzek nie tylko przyjedzie na pasterkę do swoich rodzinnych Michałkowic, ale i najprawdopodobniej zagra podczas mszy.

- Przez ostatnie trzy lata nie mogłem być na ojcowiźnie – mówi wybitny bluesman. – Tym bardziej cieszę się, że znowu będę mógł zajść do kościoła św. Michała.

Henryka Mikołaja Góreckiego udało nam się odnaleźć w Tatrach. Rodowity rybniczanin, jeden z największych na świecie współczesnych kompozytorów, zaszył się w miejscowości Ząb pod Zakopanem i prawdopodobnie tam spędzi święta.

– Będę wśród swoich – zapewnił mistrz ,DZ”.

Mieszkańcy Milówki nie usłyszą w tym roku śpiewających podczas pasterki braci Golców. Jednak słynni bliźniacy nie opuszczają Żywiecczyzny. W tym roku ,Bóg się rodzi” usłyszą w pobliskiej Kamesznicy.

- Rzeczywiście tradycyjnie byli w Milówce – przyznaje Olga Golec, menedżerka uOrkiestry. – Jednak Kamesznica oddalona jest zaledwie o dwa kilometry. Tam na pewno zaśpiewają.

Podróż w przeszłość odbędzie Adam Makowicz. Światowej sławy pianista często podkreśla, że korzenie są dla niego niezwykle ważne – podczas wizyt w Polsce niemal zawsze pojawia się w Ustroniu i w Rybniku (gdzie uczył się w słynnej szkole Szafranków). Choć od lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, nie zerwał przyjaźni ze starych lat.

- W święta na pewno będzie w Ustroniu w domu po rodzicach – mówi przyjaciel mistrza, legenda śląskiego jazzu Czesław Gawlik.
- Jeśli jest w Polsce, Wigilię zawsze spędza właśnie w Ustroniu – dodaje agent Makowicza Marek Strasz.

Dla profesora Jana Wincentego Hawla – znakomitego kompozytora i pedagoga – muzyczny udział w pasterkach nie jest niczym nowym.

- Gdy jeszcze mieszkałem w swoim rodzinnym Pszowie, niemal zawsze pomagałem w wymyślaniu oprawy muzycznej mszy. To przecież takie naturalne – mówi profesor. – Gdyby mnie dziś ktoś poprosił, z radością włączyłbym się w organizowanie tej mszy.

Autor artykułu: MAREK TWARÓG