Co roku kiedy zbliża się Wszystkich Świętych, przed wjazdem na Sadową ustawia się sznur samochodów. Na terenie giełdy kwiatowej tłumy, a chodnik przy browarze pełen aut.
Na ul. Sadowej oficjalnie handluje się kwiatami, mimo to można tam kupić praktycznie wszystko, od sadzonek rzadkich roślin, przez wiklinowe kosze po obwarzanki i ciuchy. W ostatnich dniach największym wzięciem cieszą się znicze, sztuczne kwiaty, wieńce oraz świerkowe gałązki. Dla sprzedających trwają handlowe żniwa, dla mieszkańców okolicznych domów gehenna hałasu i spalin.
- Od siedmiu lat toczymy boje o ograniczenie uciążliwości tej giełdy. Na darmo! I tak jest każdej jesieni i zimy. Handel tu zaczyna się o czwartej rano. Kiedy jest zimno wielu sprzedawców pozostawia samochody z włączonymi silnikami i w ten sposób dogrzewa kwiaty, a mieszkańcy z powodu spalin i hałasu nie mogą spać ani otworzyć okna. Mieszkańcy nie mogą wyjechać na Sadową, bowiem ulica cały czas jest zapchana, dzieci nie mogą bezpiecznie dojść do szkoły – mówi Henryk Kossowski, przewodniczący Rady Osiedla Stare Tychy.
Jak podkreśla Kossowski, apele mieszkańców pozostają bez odzewu, zaś kontrole policji i straży miejskiej nie na wiele się zdają.
- Kiedyś handel odbywał się dwa dni w tygodniu, teraz codziennie. Nam nie chodzi o likwidację giełdy, ale o zorganizowanie handlu w taki sposób, by można było normalnie tutaj mieszkać – twierdzi H. Kossowski.
W przeszłości podejmowano różne próby przeniesienia handlu kwiatami do innej części miasta, jednak kupcy nigdy się na to nie godzili.
- Giełda jest bardzo dobrze zlokalizowana, blisko dróg wyjazdowych. Do tego handuje się tutaj od lat, a kupujący i sprzedający przyzwyczaili się do tego miejsca. Niektórzy przyjeżdżają tutaj z Częstochowy czy Opola – mówi mężczyzna sprzedający kwiaty.
Na terenie miasta funkcjonują cztery place targowe. Kupcom z rejonu ul. Dębowej i Jana Pawła II miasto proponuje miejsce w powstającym Centrum Inicjatyw Gospodarczych przy ul. Piłsudskiego. Nie dotyczy to jednak Sadowej.
- Powstanie takiego centrum z obszerną halą targową ma ucywilizować handel na placach targowych. Nie przewidujemy likwidacji giełdy na Sadowej. Żadna z poprzednich prób nie przyniosła efektu i my również nie chcemy decyzją administracyjną przenosić giełdy. Rozumiemy mieszkańców i służby miejskie są uczulone na skargi przez nich zgłaszane jednak ograniczenie handlu oznacza zwiększenie bezrobocia w mieście – stwierdził wiceprezydent Zdzisław Dzikołowski.
JÓZEF JANIK, mieszkaniec ul. Kasztanowej:
- Mieszkam tutaj od 1976 roku i na początku nie było kłopotu, bowiem handlowano tutaj dwa razy w tygodniu. Teraz giełda funkcjonuje codziennie. Choć w pobliżu są miejsca do parkowania, to niektórzy kupcy wolą stawiać swe wozy pod naszymi domami. Oni oszczędzają parę groszy, a my mamy hałas i spaliny. Kiedy zwrócić im uwagę, by nie tarasowali wyjazdu, czy nie “gazowali” pod oknami, to zaczynają się wulgarne odzywki. Interwencja strażników miejskich też nie wiele daje, bowiem na giełdzie handel zaczyna się o czwartej rano, a straż rozpoczyna pracę od siódmej.
JOANNA JANUS, tyszanka:
- Od pięciu lat handluję na giełdzie i nigdy nie usłyszałam złego słowa od mieszkańców. Przecież wielu z nich właśnie tutaj kupuje. Staramy się nikomu nie przeszkadzać, choć od innych kupców wiem, że niektóre osoby, które tu mieszkają, skarżą się. Swój samochód, za zgodą właścicieli, parkuję na jednym z podwórek.
RITA JUSZCZAK, klientka :
- Byłaby to wielka szkoda gdyby ktoś wydał decyzję o zlikwidowaniu tej giełdy. Mieszkam w Zabrzu, jednak od lat całą rodzina jeździmy tutaj kilka razy w roku. W Tychach jest bardzo duży wybór krzewów i sadzonek, po niskich cenach. To, że jest tłok nam nie przeszkadza. Nie mieliśmy również problemów z zaparkowaniem.
Mł. asp. GRZEGORZ PUCHALSKI z SRD KMP:
- Codziennie wysyłamy w rejon targowiska policyjne patrole. Jeżeli zachodzi konieczność to w tym rejonie są pełnione normalne służby. Nie byłoby problemu, gdyby kierowcy nie wjeżdżali samochodami na teren giełdy, a parkowali pojazdy kawałek dalej, np. na dużym placu naprzeciw targowiska.
Autor artykułu: (ws)