Archive for September, 2001

Początki zamku

Tuesday, September 25th, 2001

Pszczyński zamek jest niewątpliwie najcenniejszym zabytkiem naszego regionu. Zwiedzający go dzisiaj sądzą jednak z reguły, że zawsze on tak wyglądał. Tymczasem jego historia sięga czasów średniowiecznych, a protoplasta dzisiejszego pałacu był zameczkiem myśliwskim, który stał prawdopodobnie tam, gdzie znajduje się prawe skrzydło dzisiejszego zamku. Była to, jak pisze XIX-wieczny książęcy kronikarz Henryk W. F. Schaeffer, w ogóle pierwsza budowla na tym terenie.

Kolejne zaczęto wznosić po sąsiedzku – dla obsługi polowań i przechowywania sprzętu łowieckiego. Wszystko to miało miejsce za panowania pierwszych książąt śląskich. Zgodnie z ówczesnymi zwyczajami zamek otoczono murami obronnymi, wałem i fosą. Z biegiem czasu wokół zamku wyrosło miasto.

Pierwsza wzmianka o zamku w Pszczynie pochodzi z urbarza z 1536 roku. Zachowany opis mówi jednak tylko istnieniu tej budowli z solidnym podwórzem, otoczonej murami, za którymi rozpościera się miasto. Jak zauważa Schaeffer – prawdopodobnie w tamtych czasach nie miał on jeszcze takiego znaczenia, jak niecałe sto lat później, gdy w urbarzu z 1629 roku znajdujemy jego pierwszy dokładny wizerunek: ,Zamek wznosi się tuż przy mieście, poniżej stawu. Zbudowany jest w dawnych czasach, od samych podwalin z grubych silnych murów(…). W środku znajduje się obszerne podwórze. Zamek składa się z trzech skrzydeł , wokół biegną potrójnie sklepione ganki, a w jego podziemiach znajduje się wiele wygodnych piwnic, gdzie przechowuje się wino, piwo i inne potrzebne rzeczy. Na następnej kondygnacji jest wiele różnorakich izb i pokoi, wszystkie sklepione i mocno zbudowane. Na drugim piętrze są różne obszerne pokoje i komnaty, a obok duża i wspaniała sala balowa.(…) Przed zamkiem, nad mostem zamkowym wznosi się stary drewniany budynek, przez który wjeżdża się do zamku. Przed wjazdem jest most zwodzony, przez co zamek trzykrotne posiada zamknięcie (…)”. Takie były początki najstarszej budowli w Pszczynie, która zadecydowała o powstaniu miasta.

Autor artykułu: (plus)

Badanie w ambulansie

Tuesday, September 25th, 2001

W czoraj przed budynkiem Straży Miejskiej stał ambulans, w którym można było za darmo zbadać słuch. Zainteresowanie akcją Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie było bardzo duże. Już na kilka minut przed rozpoczęciem badań ustawiła się kolejka.

- Już od prawie 10 lat mam kłopoty ze słuchem. Nie leczyłam się, bo wydawało mi się, że w moim wieku, a mam już 70 lat, to normalne. Teraz przyszłam się zbadać i postanowiłam, że z tymi wynikami od razu pójdę do lekarza i zacznę się leczyć. Nie ma na co czekać – powiedziała nam Małgorzata Glaga.
Audiobus, w którym odbywały się badania, to mobilny gabinet. Dzięki temu możliwe jest dotarcie do jak największej liczby pacjentów. Badanie jest bezbolesne. Wykonują je: Ireneusz Żurek, audiometrysta i Łukasz Wojtarowicz, robiący badania otoskopowe. Każdego dnia jest możliwe przebadanie około 70 osób.

Autor artykułu: (K.S.)

Lekkoatletyczny piknik w międzynarodowym towarzystwie

Friday, September 21st, 2001

Międzynarodowy Bieg Uliczny w Tychach to jedna z największych imprez lekkoatletycznych w woj. śląskim. Świetna organizacja, kilkuset biegaczy, możliwość startu dla wszystkich – od przedszkolaków po weteranów i wreszcie znakomita obsada biegu głównego, to atuty imprezy.

Niespodzianki nie było – po raz drugi w zawodach wystartował biegacz z Kenii i po raz drugi wygrał. W ubiegłym roku główną premię zgarnął Charles Omwoyo, teraz John Rotich. W głównych rolach w biegu wystąpili właśnie biegacze z Białorusi i Ukrainy. Polscy zawodnicy, choć biegali tutaj reprezentanci kraju, jak Głogosz czy Gładki (wycofał się z powodu kontuzji) stanowili tylko tło dla rywali. Gospodarze okazali się… zbyt gościnni także w młodszych kategoriach wiekowych, gdzie dominowali biegacze spoza Tychów i powiatu bieruńsko-tyskiego. Zawód sprawiły także tyskie VIP-y. Co prawda przy podium kręciło się ich wielu, z “vip-owskimi” plakietkami, ale w specjalnie zorganizowanym dla nich biegu, nikt nie wystartował.
Zawstydził ich z pewnością przewodniczący Rady Miejskiej w Toszku Marek Pawłowski, który podjął wyzwanie i zmierzył się z dystansem 600 m.

Bieg zorganizował tyski UM i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji przy współpracy z KM Policji, MZUiM-em oraz Strażą Miejską, ale dobrym duchem imprezy jest pełniący funkcję dyrektora, wielokrotny mistrz Polski na 20 km, Paweł Lorens. Wypada mieć nadzieję, że i on i wszyscy w dobrej formie doczekamy do kolejnej, siódmej edycji biegu w przyszłym roku.

Autor artykułu: (les)

Granice wolności

Friday, September 21st, 2001

- Podczas przedstawienia zapomniałem zdania, które w obliczu wydarzeń w Stanach Zjednoczonych wydaje mi się ważne: “Są ludzie, którym wolno i którym nie wolno…” – powiedział Henryk Talar tuż po zakończeniu spektaklu “Zbrodnia i kara” inaugurującego sezon kulturalny 2001/2002 w Teatrze Małym.

Tekst Dostojewskiego, roztrząsający kwestię zabijania i granic ludzkiej wolności, nabrał tego dnia wyjątkowego wymiaru. Napisany ponad 100 lat temu zadziwiał niezwykłą aktualnością. Słowa, jakie padały ze sceny, i scenografia, nad wyraz dobrze współgrały z nastrojem chwili. Punktem kulminacyjnym wieczoru była minuta ciszy, na prośbę Macieja Stuhra.

Do wydarzeń w Nowym Yorku i refleksji, jakie w tej sytuacji budzi tekst Dostojewskiego, nawiązał w swoim wystąpieniu również Marian Stępień, przewodniczący Rady Miejskiej. A życząc Teatrowi udanego sezonu kulturalnego i dużej frekwencji, powiedział:

- Wierzę, że w Tychach nie zaistnieje sytuacja, o jakiej żartobliwie mówi Jan Englert w odpowiedzi na pytanie, co to jest teatr. Wedle tego aktora jest to bowiem miejsce, gdzie po jednej stronie siedzą ludzie i milczą, a po drugiej – w pełnej iluminacji poruszają się inni ludzie i bez przerwy gadają. Zdaniem aktora, bywa, że tych drugich jest więcej niż tych pierwszych.

Podczas spektaklu inauguracyjnego milczący wypełnili widownię niemal w całości, gadających było dwóch – Maciej Stuhr i Henryk Talar.

A życzenia przyjmował tego dnia również sam przewodniczący Rady Miejskiej, dla którego 15 września jest dniem urodzin.

Autor artykułu: JOLANTA PIEROŃCZYK

Donos na Urząd

Friday, September 21st, 2001

Urząd Miasta stara się o certyfikat jakości ISO 9001. Przygotowania do oceny mają być zakończone w połowie przyszłego roku. W tym czasie magistrat jest szczególnie wyczulony na wszelkie uwagi i sugestie na temat swojego funkcjonowania.

Opracowane zostały specjalne ankiety, za pomocą których każdy może powiedzieć co myśli o Urzędzie Miasta. Druki czekają na parterze budynku, w wydziałach oraz na stronie internetowej www. umtychy. pl. Przy punkcie informacyjnym UM są już skrzynki na wypełnione ankiety. Opinie na temat pracy tyskich urzędników można kierować również na adres: poczta@umtychy.pl

Autor artykułu: (jol)

Zostawcie auta

Thursday, September 20th, 2001

“Dzień bez samochodu” obchodzić będą w sobotę mieszkańcy całej Europy. Kierowcy, którzy zdecydują się przyłączyć do akcji ekologów, i w tym jednym dniu zostawić swoje auto w garażu, będą mogli za darmo jeździć autobusami i tramwajami KZK GOP. Kontrolerowi, zamiast biletu, wystarczy pokazać dowód rejestracyjny własnego samochodu.

Autor artykułu: (ks)

Koniec kłopotów

Thursday, September 20th, 2001

(SUCHA GÓRA) Wiele wskazuje na to, że jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa sali gimnastycznej w Szkole Podstawowej nr 38 w Suchej Górze. Zarząd Miasta postanowił przekazać na ten cel 400 tys. zł. Rodzice uczniów suchogórskiej podstawówki przyjęli wiadomość z wielką radością.

Wszystko zależeć będzie jednak od tego, jak potoczy się dyskusja a potem głosowanie na najbliższej sesji bytomskiej RM.

WSzkole Podstawowej w Suchej Górze uczy się około 200 dzieci. To jedna z nielicznych bytomskich szkół, w których nie ma sali gimnastycznej. Rodzice uczniów są przekonani, że to właśnie brak ruchu spowodował wady postawy u większości dzieci.

- Jak wynika z ostatnich badań lekarskich prawie połowa uczniów cierpli na mniejsze lub większe skrzywienie kręgosłupa – mówi Aniela Spałek, przewodnicząca komitetu rodzicielskiego.

Kiedy na dworze jest ciepło, uczniowie ćwiczą na boisku. Jednak gdy temperatura za oknami spada, dzieci przenoszą się do niewielkiej zastępczej salki.

- Dzięki pomocy gminy każdy z naszych uczniów spędza godzinę w tygodniu na basenie. To dla nas i tak duża pomoc – twierdzi Maciej Biernacki, dyrektor szkoły. – Nie ukrywam jednak, że wszystkim nam się marzy prawdziwa sala gimnastyczna.

Wszystko wskazuje na to, że już niebawem skończą się kłopoty uczniów i ich rodziców. Na ostatnim posiedzeniu Zarząd Miasta podjął bowiem uchwałę o przekazaniu 400 tys. zł na budowę sali gimnastycznej w tej szkole. – Zawsze byliśmy przychylnie nastawieni do tej inwestycji jednak nie mieliśmy na to pieniędzy. Tym razem udało nam się zaoszczędzić na wymianie kotłowni w placówkach oświatowych. Postanowiliśmy, żeby tę kwotę przekazać na budowę sali – powiedział wczoraj “DZ” Krzysztof Wójcik, prezydent Bytomia.

Mieszkańcy tej dzielnicy oraz część radnych postanowili wesprzeć finansowo inwestycję.

- W tej chwili mamy już około dwudziestu tysięcy złotych. Nadal będziemy zbierać pieniądze – zapewnia Aniela Spałek.
Czy uczniowie suchogórskiej podstawówki będą mieli salę gimnastyczną z prawdziwego zdarzenia? Wszystko zależy od bytomskich radnych. Zdaniem prezydenta Wójcika, jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planami zarządu, prace budowlane rozpoczną się jeszcze w tym roku.

Autor artykułu: JOANNA LIDOCHOWSKA

Wirus atakuje

Thursday, September 20th, 2001

Deszcz i niskie temperatury nie tylko niekorzystnie wpływają na nasze samopoczucie, ale także na zdrowie. Okres od września do listopada to czas największego ryzyka. Nasz organizm musi bronić się przed różnego rodzaju wirusami. Lekarze, jak co roku ostrzegają, że grypa atakuje znienacka.

Wrzesień, najwyższy czas, by pomyśleć o zabezpieczeniu przed grypą. Wprawdzie szczepionka zwalcza tylko jeden typ wirusa, jednak lekarze zgodnie twierdzą, że jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie.

- Już od połowy września przypominamy naszym pacjentom aby pomyśleli o ewentualnych szczepieniach. Szczególnie powinny o tym pamiętać osoby z grupy o zwiększonym ryzyku zachorowania, czyli po sześćdziesiątym roku życia oraz z dolegliwościami układu oddechowego i krążenia – mówi Alina Łagód?Niemiec, internista z Przychodni Rejonowej przy ul. Powstańców Warszawskich w Bytomiu.

Zaszczepić można się w każdej przychodni rejonowej. Piekarskie poradnie już w najbliższych dniach będą miały własne szczepionki po cenach niższych, niż w aptece.
Na rynku dostępnych jest kilka szczepionek, w aptece zapłacimy za nie od 24 do 40 zł.

Przed podaniem szczepionki każdy pacjent jest badany. Nie mogą jej przyjąć osoby z objawami przeziębienia.
65-letni Henryk Gajdas z Piekar Śląskich zamierza się zaszczepić.

- Jestem po zabiegu kardiologicznym i każde obciążenie mojego organizmu byłoby niebezpieczne. Szczepionka przeciwko grypie na pewno nie zaszkodzi, a może mi pomóc – twierdzi.

Lekarze przypominają, że grypa ma często ukryty przebieg, a powikłania pogrypowe mogą być tragiczne w skutkach. Należą do nich zapalenie oskrzeli, płuc, a nawet zapalenie mięśnia sercowego.

Jak chronić się przed grypą własnymi sposobami?
- Nie należy przegrzewać organizmu. Ubierać się stosownie do temperatury. Zalecam dużo witaminy C, najlepiej naturalnej. A przede wszystkim dużo spacerów i ruchu na świeżym powietrzu – radzi Łagód?Niemiec.

Autor artykułu: ANNA JANUS

Pusta kasa

Wednesday, September 19th, 2001

Kilku mieszkańców Żywca poinformowało nas, że otrzymali w ostatnich dniach pisma z żywieckiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, w których zostali poinformowani, że brakuje pieniędzy na na wypłacenie im rent socjalnych.

Taką rentę w Żywcu powinno dostawać 131 osób, ale tylko 21 mogło na nią liczyć.

- Wypłaciliśmy pieniądze tym, którzy nie mają innego źródła utrzymania – mówi Dariusz Pinisz, kierownik MOPS w Żywcu. – Nie mamy pieniędzy, bo wojewoda nam nie przesłał. Zalega nam obecnie ponad 50 tys. zł. A przecież musimy jeszcze przeznaczyć pieniądze na dożywianie w szkołach, z którego korzysta około 330 dzieci.

Pinisz twierdzi, że sytuacja MOPS jest trudna. Nieco wcześniej ośrodek brał już pożyczkę od Urzędu Miejskiego w Żywcu. – Problemy rozpoczęły się w czerwcu, kiedy była rewaloryzacja i musieliśmy na nią przeznaczyć dodatkowo 64 tys. zł – dodaje Pinisz.

Innego zdania są mieszkańcy.
- Mój syn ma rentę inwalidzką już od trzech lat i została mu ona przyznana na stałe – mówi Alicja Figura z Żywca. – Jednak dopiero w ostatnich dniach otrzymaliśmy taką informację. W MOPS tłumaczą się, że nie mają pieniędzy, bo im nie przekazał wojewoda. Myślę, że rola tych urzędników polega również na tym, by próbować gdzieś zdobyć te środki. Nieważne, czy u wojewody, czy w ministerstwie. Nie wiem, jak to jest, że brakuje na wszystko pieniędzy. Na dodatek w ośrodku powiedziano mi, że nie wiadomo, co będzie w październiku.

Wczoraj żywiecki MOPS poinformował, że po rozmowach z przedstawicielami wojewody okazało się, iż znajdą się jednak pieniądze na wypłatę socjalnych rent. Zaległości mają zostać uregulowane w najbliższych dniach.

Autor artykułu: (ps)

Żydowski Nowy Rok

Wednesday, September 19th, 2001

Przy wspólnej kolacji blisko 60 członków bielskiej społeczności żydowskiej obchodziło wczoraj Nowy Rok 5726. Żydzi, składając sobie życzenia, wypowiadali tradycyjne słowa: – Obyście zostali zaproszeni na dobry rok i zachowali dobry żywot.

Dorota Wiewióra, szefowa biura bielskiej Wyznaniowej Gminy Żydowskiej przypomniała, że w Roch Haszana, czyli Nowy Rok: Pan waży wszystkie ludzkie uczynki na szalach wag świątobliwych. Prawych zapisuje do ,Księgi Życia”, a grzesznych do ,Księgi Śmierci”. – Losy tych, którzy są w skrajnościach pomiędzy dwiema księgami, rozstrzygają się w Jon Kipur, Sądny Dzień – powiedziała Wiewióra. Wśród tradycyjnych potraw na żydowskim stole znalazł się wczoraj keplach, czyli pierogi z mięsem, a także lekach, czyli słodki piernik. Członkowie gminy zgodnie z odwieczną tradycją jedli także jabłka moczone w miodzie.

Autor artykułu: (ach)