Archive for August, 2001

Turystyczna trzylatka

Friday, August 31st, 2001

Zarząd Miasta zamierza poważnie zająć się promowaniem Cieszyna i przyciąganiem turystów. W związku z tym władze zamierzają opracować trzyletni “program działań, mających na celu zwiększenie liczby turystów przyjeżdżających do Cieszyna”. Co najlepsze, wszyscy możemy pomóc.

Chcemy, aby realizacja programu przyniosła jak największe korzyści miastu, a więc w konsekwencji spowodowała jego gospodarcze ożywienie i wzrost liczby miejsc pracy – tłumaczy burmistrz Bogdan Ficek. – Aby tak się stało, podjęte działania muszą spotkać się ze zrozumieniem oraz pomocą zarówno mieszkańców jak i cieszyńskich organizacji i firm. Dlatego wszystkich gorąco zapraszamy do udziału w tworzeniu programu – zachęca burmistrz.

Wszelkie pomysły, jak wypromować gród nad Olzą i przyciągnąć do niego więcej turystów, należy nadsyłać do 15 października pod adresem: Urząd Miejski, biuro promocji, Rynek 1, 43-400 Cieszyn; faksem 852-12-43 lub e-mailem: promocja@um.cieszyn.pl. Na pomysły i wskazówki, również i te krytyczne czekamy w redakcji “Dziennika Zachodniego w Cieszynie”. Najciekawsze opublikujemy. Listy należy przesyłać pod adresem: “Dziennik Zachodni”, 43-400 Cieszyn, ul. Dworkowa 1b lub e-mailem: trzcionawo@poczta.onet.pl.

Autor artykułu: (two)

Młotem i oszczepem

Friday, August 31st, 2001

Zawodnicy zaproszeni na międzynarodowy mityng Grand Prix PZLA nie zawiedli. Publiczność oklaskiwała znakomity rzut oszczepem mistrza Czech Miroslava Guzdka, skoki o tyczce Anny Huculak, zawodniczki KS Sprint i rzut młotem reprezentanta Ukrainy Dymitrija Szako.

W słoneczne niedzielne popołudnie na stadion KS Sprint w Wapienicy przybyło prawie półtora tysiąca sympatyków lekkiej atletyki. Choć nie startowali zapowiadani wcześniej Kamila Skolimowska, Szymon Ziółkowski i czterystumetrowcy, prezesowi klubu Zbigniewowi Polakowskiemu udało się zgromadzić znakomitych zawodników z Ukrainy, Czech i Białorusi. Goście z zagranicy zaprezentowali wysoki poziom sportowy. W rzucie oszczepem triumfował Miroslav Guzdek, mistrz Czech, a Ukrainiec Dymitrij Szako stoczył fantastyczny pojedynek z reprezentantem Czech Pavlem Sedlackiem w rzucie młotem. Szako wynikiem 72,92 metra pokonał Sedlacka o niespełna 0,5 m.

Z dobrej strony pokazali się także nasi lekkoatleci. Skok w dal kobiet był silnie obsadzony i z powodzeniem mógłby nosić rangę mistrzostw Polski. Zwyciężyła w nim Małgorzata Trybańska z Warszawianki. Skok o tyczce wygrała Anna Huculak, utalentowana zawodniczka KS Sprint, a 400 m mężczyzn Artur Walenczak z AZS AWF Katowice.

Organizator mityngu, prezes Polakowski, nie ukrywał, że jest zadowolony z frekwencji. – Cieszy mnie to, że przyszło tylu kibiców. Zawody były bardzo sympatyczne i okazało się że w Bielsku jest duże zainteresowanie lekką atletyką. Może mniej cieszę się z obsady, bo nie udało się nam sprowadzić tylu gwiazd, ile planowaliśmy, ale za rok planujemy kolejny mityng, na którym będzie jeszcze lepsza obsada – powiedział Polakowski.

Autor artykułu: (klm)

Wyścigi gokartów

Friday, August 31st, 2001

Dziś o 17.00 na torze Monza w Bielsku odbędzie się V halowy turniej kartingowy, w którym mogą wziąć udział amatorzy i miłośnicy tego sportu. Podczas zawodów, ok. 18.00 odbędzie się spotkanie z Piotrem Adamusem z Oświęcimia, kierowcą rajdowym startującym w rajdowych mistrzostwach Polski w Pucharze Peugeota.

Po 9 Rajdzie Rzeszowskim, który odbył się w połowie sierpnia, Adamus objął prowadzenie w klasyfikacji. Przypomnijmy, że poprzednie zawody rozegrane na torze Monza zakończyły się zwycięstwem Sebastiana Cwajny ze Skoczowa, który uzyskał czas 24,55. Skoczowianin zdobył tytuł mistrza lipca.

Autor artykułu: (wot)

Nastoletni bandyci

Thursday, August 30th, 2001

Wczoraj żorska policja ujawniła szczegóły kolejnej makabrycznej zbrodni dokonanej przez młodego przestępcę. 16-latek zabił młodszego kolegę. W zeszłym tygodniu młody bandyta zamordował w Gliwicach 14-letniego Adama. Chłopiec zginął z powodu uderzenia w twarz 16-letniej dziewczyny. Młodzi przestępcy są coraz bardziej brutalni.

Tragedia w Żorach wydarzyła się 19 sierpnia. 16-latek uderzył dwa razy w tył głowy 14-latka ośmiokilogramową gaśnicą. Uderzenia były tak silne, że spowodowały śmierć chłopca. Młody zwyrodnialec zostawił ciało ofiary w budynku stacji uzdatniania wody na terenie byłej kopalni “Żory”.
Ciało chłopca dopiero w poniedziałek odnalazł jeden z pracowników stacji. Policja zatrzymała sprawcę. Okazało się, że jest doskonale znany stróżom prawa. Pochodzi z Jastrzębia, ale nie ma stałego miejsca zameldowania. Od pół roku przebywał na terenie Żor. Ma na koncie liczne kradzieże, włamania oraz próbę gwałtu. Przyznał się do zbrodni. Dlaczego zabił?

- Przypuszczamy, że obawiał się, iż 14-latek ujawni jego przestępczą działalność – mówi komisarz Stanisław Żółtaniecki, rzecznik prasowy żorskiej policji.
Żorzanie są zbulwersowani zbrodnią. Obawiają się nie tylko o własne mienie, ale i o zdrowie, a nawet życie. – Odkąd w osiedlu pojawiły się bloki socjalne i noclegownia dla bezdomnych, jest coraz niebezpieczniej. Jak można skupiać taki element w jednym miejscu?! – oburza się pragnąca zachować anonimowość mieszkanka osiedla Gwarków.

Choć według policyjnych statystyk przestępczość nieletnich utrzymuje się na podobnym poziomie, młodzi sprawcy są coraz bardziej brutalni. Mieszkańcy regionu żyją w strachu. Równie uciążliwi są zwykli chuligani.

Pani Bernadetta Sobczyk mieszka razem z mężem na piętrze dworca PKP w Jastrzębiu. Odkąd dworzec jest nieczynny, gdyż w mieście przestały jeździć pociągi, budynek jest systematycznie dewastowany.

- W czasie weekendu strach wyjść z mieszkania. Młodzi ludzie, którzy wracają z pobliskiej dyskoteki, przychodzą tutaj i np. urządzają sobie zawody polegające na… wybijaniu kamieniami szyb ? mówi pani Bernadetta.
Zagrożeni czują się także mieszkańcy dużych osiedli. – Młodzież wysiaduje przed blokiem albo na klatkach schodowych. Pali, pije, przeklina. Niszczy windy i inne urządzenia. Boję się zwrócić uwagę wyrostkom, gdyż wiem, że są zdolni do zemsty – mówi mieszkanka jednego z bloków przy ulicy Kilińskiego w Rybniku.

Autor artykułu: ADRIAN KARPETA

Trzy pogrzeby i wesele

Thursday, August 30th, 2001

Trzy zabrzańskie drużyny występujące w klasie A przegrały swoje mecze w ostatniej kolejce spotkań. Honor zabrzan uratowało tylko Społem, które wypad do Kleszczowa na mecz z tamtejszym Startem może uważać za w pełni udany.

“Społemowcy”, którzy w ubiegłym sezonie udanie walczyli o wysoką lokatę w klasyfikacj i spotkanie ze Startem potraktowali bardzo poważnie i mimo, że grali na wyjeździe, zaaplikowali gospodarzom cztery bramki. Nie dali przy tym celnie trafić rywalom do swojej siatki i mecz zakończył się wysokim rezultatem 0:4. Znacznie mniej udane występy natomiast zanotowali na swoim koncie Walka II Makoszowy i MOSiR Stal. Rezerwy makoszowian tym razem w Łabędach natrafiły na bardzo dobrze dysponowany zespół ŁTS i musiały uznać wyższość rywala. Mecz zakończył się porażką zabrzan 1:2 i wynik ten niejako ustawia klasyfikację w A klasie, przynajmniej na jakiś czas, gdyż obie drużyny są przez znawców uznawane za faworytów.

O czarnej niedzieli może też mówić beniaminek ligi Stal MOSiR. Podopieczni Bogdana Foita spotkali się z bardzo dobrze prezentującym się w tym sezonie zespołem LKS 35 Gierałtowice i… dostali porządne lanie. Goście wypunktowali stalowców bezlitośnie, strzelając na boisku przy ulicy Bytomskiej trzy gole, nie tracąc żadnego. To zwycięstwo pozwoliło gierałtowiczanom zachować pozycję lidera w klasie A, w której prowadzą z kompletem dziewięciu punktów. Ekipa ta, jeżeli zachowa wysoką formę przez dłuższy czas, z pewnością będzie się dość poważnie liczyć w walce o awans do klasy okręgowej.

Autor artykułu: (wag)

Maraton filmowy w “Multikinie”

Thursday, August 30th, 2001

“Multikino” w Zabrzu, najnowocześniejszy obiekt kinowy w naszym regionie, co rusz zaskakuje miłośników wielkiego ekranu nowymi niespodziankami. W związku z tym i my szykujemy dzisiaj prawdziwą atrakcję dla Czytelników “DZ” i Internautów.

Mamy bowiem 20 podwójnych wejściówek na “Maraton Filmowy”, podczas którego będzie można obejrzeć trzy kasowe przeboje: “60 sekund”, “Twierdzę” oraz “Wroga publicznego”. Impreza rozpocznie się w najbliższy piątek, o godz. 23. Zakończy o 6 rano w sobotę. Uczestnicy maratonu będą mogli wziąć udział w atrakcyjnych konkursach, w których nagrodami będą m.in. telefony komórkowe.

Losowanie wejściówek na “Maraton Filmowy” przeprowadzimy wśród osób, które prawidłowo odpowiedzą na pytanie: Czy Seana Conery’ego możemy zobaczyć w filmie “Twierdza”? By odpowiedzieć na to pytanie, należy przesłać e-mail na adres konkurs@dz.com.pl

Prosimy również o podanie imienia i nazwiska oraz dokładnego adresu pocztowego.

Autor artykułu: (MAK)

IV runda Pucharu Ligi

Wednesday, August 29th, 2001

Rozgrywki piłkarskiego Pucharu Ligi nie zdobyły sobie jeszcze należytego uznania. Może teraz coś się zmieni.

Dzisiaj i jutro rozegrane zostaną pierwsze mecze IV rundy. Żarty się skończyły. Drużyny, które chcą odegrać znaczącą rolę w obecnej edycji Pucharu Ligi nie mogą sobie pozwolić na ,przejście” obok meczów, tym bardziej że im wyżej awansują, tym więcej zarobią pieniędzy.

Na naszym terenie odbędzie się tylko jedno spotkanie. Dzisiaj o godz. 17.00 Ruch Chorzów zmierzy się z RKS Fameg Radomsko.

- Nie ukrywam, że w naszej obecnej sytuacji, najważniejsze są punkty w ekstraklasie. Wcale to jednak nie oznacza, że Puchar Ligi odpuszczamy. Będziemy chcieli się zrehabilitować za niedawną porażkę z RKS w ligowym meczu. Na pewno szansę gry otrzymają zawodnicy, którzy do tej pory częściej siedzieli na ławce rezerwowych niż przebywali na boisku, ale o tym, kto wystąpi zadecyduję przed spotkaniem – stwierdził trener Ruchu Bogusław Pietrzak.

Program meczów: * Ruch Chorzów – RKS Fameg Radomsko (17) * Legia Warszawa – Górnik Zabrze (17) * Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. – GKS Katowice (17) l Hutnik Warszawa – Pogoń Szczecin (16) * KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Wisła Kraków (16) * Zagłębie Lubin – Hetman Zamość (17) *Amica Wronki – Lech Poznań (20) – wszystkie 29 sierpnia * Polonia Warszawa – Odra Wodzisław (17) – 30 sierpnia.

Autor artykułu: (aa)

Biletowa ,samowolka”

Wednesday, August 29th, 2001

Chętnych do nabycia biletów na mecz Polska – Norwegia zdaje się było więcej, niż chętnych do obejrzenia go. Przynajmniej początkowo.

Zbiorowe zamówienia składały firmy, zakłady pracy, organizacje, a ,detaliczny” kibic pozostał praktycznie bez szans na nabycie wejściówki. Im bliżej potyczki, tym szanse indywidualnego sympatyka na obejrzenie spektaklu są jakby większe, ale rośnie też wartość biletu.

Od kilku dni w prasie ukazują się ogłoszenia: ,Odstąpię bilety na mecz Polska – Norwegia. Tel:… tutaj pada numer komórkowy”. Informacje o możliwości nabycia wejściówek krążą też wśród znajomych, kolegów i ,znajomych znajomych”. Mechanizm zdobycia kart wstępu był dość czytelny. Wystarczyło mieć dobre kontakty i możliwości w firmie, by zamówić kilkanaście czy kilkadziesiąt biletów. Nieważne, że potem trafiały one do kilku osób. – Było jasne, że zainteresowanie meczem będzie ogromne – mówi – niestety anonimowo – człowiek dorabiający aktualnie w charakterze ,konika”. – Przyznam jednak, że sprzedaż biletów po wyższej cenie, wcale nie idzie tak dobrze jak myślałem. Ludzie nie mają pieniędzy. Za wejściówkę po 90 złotych początkowo chciałem 250. Teraz trzymam jeszcze cenę 200, ale kilka sprzedałem nawet za 170 złotych. Mam nadzieję, że do meczu ,pójdzie” wszystko. Ile zarobiłem? Chyba zwróci mi się koszt wakacji. Mecz obejrzę ze znajomymi w pubie, nie lubię takiego tłoku i korków jakie panują wokół ,Śląskiego”.

Kiedyś instytucja spekulanta była w Polsce ścigana i potępiana. Sekretarz PZPN, Zbigniew Kręcina ma nawet zamiar – wobec nasilającego się procederu handlu biletami – zawiadomić prokuraturę o przestępstwie. Trudno jednak przypuszczać, by władza wygrała walkę z ,wiatrakami”. Na całym świecie istnieje instytucja , konika”, więc nie pozostaje nic innego, jak tylko się z tym faktem pogodzić.

Kiedyś do Chorzowa zjeżdżały załogi zakładów pracy, zorganizowane, z transparentami i mogliśmy przeczytać: ,Polska – Anglia 3:0 – tego życzą kibice z Elektrowni Kozienice”. Działy socjalne dbały o klasę robotniczą, oszukani mogli się poskarżyć sekretarzowi partii. Dziś mamy wolny rynek, firmy pełne młodych biznesmenów i stabilne prawo dżungli. Dlatego nawet ci, którzy zamówili bilety już dawno, też nie dostają takiej ilości jaką chcieli. Dystrybucja musi odbywać się ,sprawiedliwie”, nie dla wszystkich wystarczy, a stadion i tak będzie pełny.

Autor artykułu: (jarosz)

Wielkie odliczanie

Wednesday, August 29th, 2001

Im bliżej sobotniego popołudnia, tym częściej w rozmowach rodaków (nie tylko nocnych…) pojawia się pytanie: czy już 1 września uda się reprezentacji Polski zagwarantować udział w przyszłorocznych finałach piłkarskich mistrzostw świata. Przedmeczowe napięcie potęgują jeszcze nienajlepsze wieści dochodzące z naszego obozu – zwłaszcza ta o kontuzji Piotra Świerczewskiego. Kto zastąpi lidera naszej drużyny w środku pola? Czy Arkadiusz Bąk będzie równym walczakiem co gracz Marsylii? A może ,Świerszczu” wykuruje się na czas i jednak w spotkaniu z Norwegią wystąpi?

Podobnych pytań i wątpliwości jest więcej, a jako, że na futbolu – podobnie jak na przewidywaniu pogody – wszyscy Polacy znają się doskonale, to co kibic, to inna koncepcja składu na sobotni bój ze Skandynawami. Na szczęście trener Jerzy Engel żyje w pełnej izolacji od rozgorączkowanych kibiców biało-czerwonych i może w samotności rozważać wszystkie warianty. Gdyby tak wyszedł na ulice Warszawy, Katowic czy Poznania ,podpowiadacze” nie daliby mu spokoju. Oby wybrał ten najlepszy.

By nieco stonować nastroje, proponuję zwrócić uwagę na drobny, choć moim zdaniem niepokojący, szczegół. Otóż w gronie kadrowiczów narzekających na drobne i mniej drobne urazy nie ma Emmanuela Olisadebe. Ktoś niewtajemniczony stwierdzi, że to doskonale, bo nasz najlepszy snajper jest w pełni dyspozycji. Nic bardziej błędnego! ,Oli” przed każdym eliminacyjnym spotkaniem, w którym strzelał gole uskarżał się na zdrowie. Co więcej, nawet trener Engel stwierdził, że chyba Emmanuel musi przed meczem trochę ponarzekać, gdyż wtedy dopiero jest w stanie wznieść się na futbolowe wyżyny.

A tymczasem nic, żadnych uwag na temat zdrowia ,Emsiego”. To jest niepokojące! Ale do soboty pozostały jeszcze trzy dni i pewnie Olisadebe poczuje lekki ból. Ot, nic poważnego – taki ból, którego jedyną konsekwencją będą dwa gole strzelone Norwegom…

Autor artykułu: (mm)

Odwołane dożynki

Tuesday, August 28th, 2001

Pszczyna, Suszec i Kobiór odwołały tegoroczne dożynki. Straty, jakie ponieśli rolnicy w wyniku lipcowych ulew, nie nastrajają do zabawy. Wiele hektarów zboża i rzepaku ciągle stoi na polach. Jakość zebranego ziarna jest bardzo słaba.

W Wiśle Wielkiej, gdzie planowaliśmy gminne dożynki, odbędzie się tylko uroczysta msza i występ “Wiślanek” przed kościołem – powiedział Alojzy Cieszko, naczelnik Wydziału Rolnictwa Urzędu Miejskiego w Pszczynie. – Nie ma się z czego cieszyć. Zbiory rzepaku wynoszą zaledwie połowę zeszłorocznych. Zboże nie nadaje się ani na mąkę, ani na siew. 95 procent ziarna kwalifikowanego trzeba będzie kupić. Rolnicy składają podania o zaniechanie trzeciej i czwartej raty podatku. Takich pism wpłynęło dotąd do Urzędu 170. Tegoroczne deszcze były tym bardziej uciążliwe, że towarzyszyła im wysoka temperatura, co wybitnie sprzyja rozwojowi chorób grzybowych, a ochronić zboża przed nimi nie można, bo oprysków na te rośliny się nie stosuje.

- Straty w rolnictwie gminy Suszec wynoszą ponad 600 tys. zł – powiedział wójt Jacek Pastuszka. – Mamy zniszczonych 400 ha zbóż (160 tys. zł), 100 ha roślin okopowych (300 tys. zł), 100 ha kukurydzy (45 tys. zł), 20 ha rzepaku (50 tys. zł) i 150 ha użytków zielonych (ok. 70 tys. zł). W tej sytuacji gminnych dożynek nie będzie.

Z dożynek zrezygnował również Kobiór, choć w porównaniu z innymi tutejsi rolnicy nie ponieśli zbyt wielkich strat.
- Pieniądze przeznaczone na dożynki skierujemy na pomoc poszkodowanym – powiedział wójt Stefan Ryt. – Chcemy pomóc im w zwapnowaniu zalanych pól i łąk. Dożynki ograniczą się tylko do mszy.

Z zupełnie innych powodów dożynek nie będzie również w Goczałkowicach i Imielinie. Goczałkowice takich uroczystości w tym roku w ogóle nie planowały, Imielin twierdzi, że ma zbyt mało rolników, by organizować taką imprezę na skalę gminy.

W zdecydowanej większości miejscowości, które dożynek sobie nie odmówiły, odbędą się one 16 września. Tydzień wcześniej świętować będą Miedźna, Bieruń i Tychy.
W przeszłości dożynki były okazją do radości i zabawy po miesiącach wytężonej pracy.

- Przez całe lato nikt nie myślał o festynach, spotkaniach towarzyskich i innych rozrywkach. Wszyscy w pocie czoła pracowali na polu. Na zabawę przychodził czas dopiero po żniwach – wspomina Jadwiga Granatyr, emerytowana nauczycielka z Miedźnej.

Autor artykułu: JOLANTA PIEROŃCZYK