Znany przedsiębiorca Krzysztof S., uchodzący za jednego z najbogatszych częstochowian, jest podejrzany o milionowe wyłudzenia państwowych pieniędzy. W weekend zatrzymali go śląscy policjanci z wydziału do walki z korupcją. Wczoraj prokuratura wystosowała do sądu wniosek o jego tymczasowy areszt.
- Z zebranych informacji wynika, że częstochowski biznesmen spowodował straty skarbu państwa już przekraczające półtora miliona złotych – informuje kom. Andrzej Gąska z biura prasowego Śląskiej Komendy Wojewódzkiej w Katowicach.
Policja – na podstawie zabezpieczonych dokumentów – podejrzewa, że 46-letni Krzysztof S. wyłudził około 200 tys. zł z funduszu na renowację zabytków. Przedsiębiorca dwa lata temu kupił od likwidowanego PGR-u za 100 zł zabytkowy spichlerz z Borowna z deklaracją przeprowadzenia jego konserwacji. Tymczasem zdemontowany obiekt został złożony na działce biznesmena w podczęstochowskim Olsztynie i przez 2 lata nie doczekał się renowacji.
- Według oceny eksperta ze Śląskiego Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków spichlerz przechowywano w niewłaściwych warunkach – mówi kom. Gąska. – Zniszczeniu uległy zabytkowe elementy, których nie da się odtworzyć.
Krzysztof S. jest także podejrzany o wyłudzenia kilkuset tysięcy złotych z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych przez fikcyjne zatrudnienia inwalidów w utworzonym zakładzie pracy chronionej. Zarzuca mu się fałszowanie dokumentów m.in. list płac zakładu pracy chronionej, przez co wyłudzał zwolnienia od podatku. Jest również podejrzany o utrudnianie czynności procesowych.
Wczoraj Krzysztofa S. doprowadzono na przesłuchanie do Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
- Złożyliśmy wniosek do sądu o tymczasowy areszt częstochowskiego przedsiębiorcy – informuje Marek Wójcik, naczelnik wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Autor artykułu: VIOLETTA GRADEK