Archive for June, 2001

Blokowanie matury

Saturday, June 30th, 2001

Młodzież jest fatalnie przygotowana do nowej matury. Uczniowie prawie nic o niej nie wiedzą, podobnie jak ich nauczyciele. Działacze Stowarzyszenia Młodej Lewicy Demokratycznej wyciągnęli takie wnioski z ankiety, którą w maju i czerwcu wypełniło 1270 trzecioklasistów z 14 szkół średnich woj. śląskiego. Podczas wczorajszej konferencji prasowej zapowiedzieli, że będą zbierali podpisy pod petycją do rządu w sprawie odroczenia reformy egzaminów dojrzałości o trzy lata.

- Nie kwestionujemy konieczności zreformowania systemu – zastrzegał Marek Patas, przewodniczący Śląskiej Rady Regionalnej SMLD. – Przesunięcie terminu wprowadzenie nowej matury pozwoliłoby jednak na porządne przygotowanie nauczycieli do kształcenia młodzieży według zmienionych programów i wymogów.

Autor artykułu: (tal)

Wielki Brat w Zabrzu

Saturday, June 30th, 2001

Dziesiątka niedawnych mieszkańców domu Wielkiego Brata odwiedzi dziś, 30 czerwca, zabrzański hipermarket M1.

Od godz. 16 do 19 będzie można brać udział w konkursach, rozwiązywać zadania, a nawet zdobyć gadżety, upominki, zdjęcia i autografy swych ulubieńców. Nie lada gratką dla fanów pięknej Moniki Sewioło będzie jej minikoncert (około godz. 17.30).

Zaraz po imprezie w M1, o godz. 19, telewizyjni bohaterowie pojadą do Multikina, gdzie spotkają się z fanami. Impreza jest otwarta dla publiczności, będzie to więc kolejna okazja, by zobaczyć z bliska swych idoli.

Autor artykułu: (JAS)

Szef zarządu Funduszu Górnośląskiego odpiera zarzuty

Saturday, June 30th, 2001

- Zarzuty prokuratury wobec mnie są bezpodstawne, a Górnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego nie ma nic wspólnego z aferą w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim – oświadczył wczoraj Waldemar Kwiatek, prezes zarządu Funduszu Górnośląskiego.

Przypomnijmy, że prokuratura postawiła przedwczoraj Kwiatkowi zarzut oszustwa. Podejrzewa się go o to, że w maju 1999 roku, będąc prezesem GARR, blisko dwukrotnie zawyżył koszty wyjazdu biznesmenów do Stanów Zjednoczonych.

- Byli oni członkami misji gospodarczej, w skład której wchodziło kilka prominentnych osób z tego regionu – tłumaczy prezes Kwiatek. – Każdy z nich, na piśmie, przystał na warunki finansowe wyjazdu do USA, a po powrocie do kraju grupa podziękowała mi za owocny wyjazd.

Prezes Kwiatek twierdzi, że wyjazd prominentów do Stanów sfinansowała ze środków własnych Górnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego (GARR). Takie działanie było dozwolone prawem, bo Agencja w zakresie swoich obowiązków ma m.in. nawiązywanie kontaktów zagranicznych.

- Jednym z bezpośrednich efektów tamtej wizyty było podpisanie umowy o współpracy między województwem śląskim a amerykańską Radą Gubernatorów – oświadczył prezes.

Waldemar Kwiatek stwierdził wczoraj, że on sam, jak i kierowana przez niego do minionej środy GARR, nie mają nic wspólnego z aferą w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. Firma przez ostatnie trzy lata nie wygrała na terenie naszego regionu ani jednego przetargu, jak i nie zajmowała się procesami prywatyzacyjnymi.

- To trochę dziwne, że dwa lata po tamtym wyjeździe, a dzień po mianowaniu mnie na funkcję prezesa Funduszu Górnośląskiego, dochodzi do tak spektakularnych wydarzeń – powiedział.

Tymczasem wczoraj po południu władze regionalne Unii Wolności wydały w tej sprawie oświadczenie: – ,Oczekujemy od ministra skarbu natychmiastowego zawieszenia nowo wybranego zarządu Funduszu Górnośląskiego mając na względzie interes Województwa Śląskiego” – napisali Unici.

Autor artykułu: (wit)

“Narysuj mi tolerancję”: Wyróżnienia dla naszych satyryków

Friday, June 29th, 2001

Temat konkursu na rysunek satyryczny i karykaturę był trudny i drażliwy – “Narysuj mi tolerancję”, a zorganizowało go Przedstawicielstwo w Warszawie Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) z okazji 50. rocznicy istnienia. Spośród 200 prac jury wybrało czterech laureatów. Są wśród nich nasi koledzy: Marek Michalski (od lat pracuje w “DZ”) i Marek Polański (od lat z nami współpracuje).

Jak o problemach uchodźstwa oraz azylu może mówić satyryk, by nawet niewinnie nie naruszyć godności ludzi okrutnie skrzywdzonych przez los?

- Szydzimy z obłudy i fałszu, jakie często ujawniają się wokół dramatów tych ludzi – mówi Marek Michalski. – Pokonkursowa wystawa nie wywołuje u odbiorcy rechotu, ale na pewno zmusza do refleksji.

Czy konkurs dał odpowiedź na pytanie o naszą tolerancyjność?

- Pokazał przede wszystkim różne ścieżki tej tolerancji, które zawsze gdzieś się kończą – twierdzi Marek Polański. – Pokazał, że często nie jesteśmy tolerancyjni i wstydliwie unikamy na ten temat rozmowy.

- Konkurs ukazał tylko to, że chcielibyśmy być tolerancyjni, tak jak chcemy być piękni, młodzi i bogaci – dodaje M. Michalski.

Konkurs miał charakter krajowy, ale nie chodziło w nim o pokazanie polskich doświadczeń z tolerancją. Wyróżnione prace pokazane zostaną na ogólnoświatowej wystawie w Genewie. Na razie można je oglądać w Muzeum Ignacego Paderewskiego w budynku Podchorążówki warszawskich Łazienek.

Autor artykułu: TERESA SEMIK

Mokre ale wesołe Dni Kalet

Friday, June 29th, 2001

Strugi deszczu nie przeszkodziły oldbojom Unii Kalety i Ruchu Radzionków rozegrać sobotniego meczu, zorganizowanego z okazji III Dni Kalet. Wygrali piłkarze z Radzionkowa 3:2. Deszcz nie przeszkodził też artystom, bo koncerty odbywały się pod namiotem. Mimo złej pogody III Dni Kalet rozpoczęły się w piątek dyskoteką na stadionie Unii Kalety.

W sobotę w strugach deszczu mecz piłkarski rozegrali oldboje Unii Kalety i Ruchu Radzionków. Nieliczni kibice moknący nawet pod parasolami nie żałowali, że przyszli na stadion, bo obejrzeli pięć ładnych bramek. Piłkarze z Radzionkowa pokonali Unię 3:2. Na szczęście organizatorzy imprezy ulokowali scenę pod olbrzymim namiotem. Tam odbyły się sobotnie występy. Szczególnie przypadły do gustu publiczności żarty chorzowskiego kabaretu Kociuba.
- Za czasów Kaletańskich Zakładów Celulozowo-Papierniczych obchodzono Dni Papiernika a Dni Kalet są nawiązaniem do tej imprezy – powiedziała w niedzielnym przemówieniu Maria Rogocz, burmistrz Kalet.
Wystąpienie pani burmistrz poprzedziło wręczenie nagród Kaletanina 50-lecia. Z ośmiu nagrodzonych pojawiło się na scenie tylko sześciu. Otrzymali dyplomy i nagrody książkowe.
- Jestem bardzo zaskoczona i ucieszona pamięcią mieszkańców oraz tym, że mieli do mnie zaufanie – powiedziała ,DZ” Kinga Bonk, jedyna nagrodzona kobieta.
Kinga Bonk ma 69 lat i jest już emerytką. Przez wiele lat była notariuszem. Kalecianie zapamiętali, że zawsze pomagała im w zawiłościach prawnych. Nagrody otrzymali także Zenon Cieśla – długoletni dyrektor szkoły, Herbert Gasch – prezes Ochotniczej Straży Pożarnej, Konrad Kupilas – były naczelnik miasta, Sylwester Kłosek – były dyrektor KZCP, Teodor Walczak – organizator krwiodawstwa, Seweryn Polk – działacz społeczny, Zygmunt Droździok – piłkarz Unii Kalety.
W niedzielę dobrze bawiły się też dzieci. Najpierw obejrzały widowisko teatralne ,Piotruś Pan”. Później uczestniczyły w konkursie rysunkowym. Najładniej rysowała 11-letnia Katarzyna Gad, która otrzymała nagrody książkowe.
- Namalowałam kwiatki rozmawiające ze sobą przez telefony. Był to mój apel o więcej telefonów – powiedziała ,DZ” Kasia.
W czasie III Dni Kalet odbyła się też loteria fantowa. Towarzystwo Przyjaciół Dzieci przygotowało 1500 losów. Jeden kosztował 3 złote. Dochód z loterii przeznaczony zostanie na remont budynku w Drutarni, gdzie powstaje Dom Kolonijny dla dzieci.
Niedzielne występy chórów Sonata z Kalet i Hejnał ze Strzebienia oraz Miejskiej Orkiestry Dętej z Kalet obejrzeli zaproszeni goście m.in. Pavel Smolka, starosta czeskiego Vitkova, posłowie Józef Korpak i Krzysztof Śmieja. Na zakończenie III Dni Kalet wystąpili: Diana – wykonawczyni muzyki disco polo, zespół Problem – laureat Szansy na Sukces i Sasha Popaz – gwiazda muzyki bałkańskiej.

Autor artykułu: Ryszard Bednarczyk

Prezent dla sportowców

Friday, June 29th, 2001

Jesienią tego roku zostanie otwarta nowa sala gimnastyczna przy pilickiej szkole. Do tej pory obiekt był wznoszony ze środków gminy. Dzięki staraniom Zarządu Miasta udało się pozyskać 1 mln 766 tys. zł z Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu.

- Oznacza to przełom w realizacji największego zadania inwestycyjnego gminy – mówi burmistrz Pilicy Michał Otrębski. – Pomoc udało się nam uzyskać za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego. Byliśmy jedyną gminą w województwie, która otrzymała pomoc w wysokości 50 procent inwestycji, a nie 33 procent, jak to na ogół bywa praktykowane. Poparcie dla naszych starań znaleźliśmy u marszałka Jana Olbrychta i przewodniczącego Komisji Sportu Pawła Bomby.

Tempo prac na budowie jest imponujące. Obiekt jest już pokryty dachem.
- Zakończenie robót nastąpi jeszcze w październiku – powiedział kierownik budowy Andrzej Walnik. – Młodzież otrzyma piękną, nowoczesną halę sportową, w której można będzie rozgrywać mecze piłki ręcznej, siatkowej i koszykówki.

Ściany wewnątrz zostaną wyłożone cegłą klinkierową. Drewniane wiązary wspierające konstrukcję dachową będą widziane z widowni. Projektanci zastanawiali się czy nie zakryć poprzecznych łatwic, ale uznali, że wnętrze straciłoby na estetyce.

Autor artykułu: (jew)

Proces ,Krakowiaka” odroczony!

Wednesday, June 27th, 2001

Wydaniem listu gończego za Cezarym G. zakończyła się pierwsza rozprawa w procesie gangu ,Krakowiaka”, który ponownie rozpoczęto wczoraj przed Sądem Okręgowym w Katowicach. Cezary G. odpowiadający z wolnej stopy za handel narkotykami, napad rabunkowy oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej przed tygodniem ,zniknął”. Dlatego sąd zarządził poszukiwania oskarżonego i… odroczył proces.

- Akt oskarżenia musi być odczytany w obecności wszystkich podsądnych. Teraz policja powinna zatrzymać Cezarego G. Jeśli będzie się on skutecznie ukrywać, proces może toczyć się nadal, lecz sprawa Cezarego G. będzie wyłączona do odrębnego postępowania, co, niestety, spowoduje podwojenie kosztów – mówi sędzia Teresa Truchlińska-Binasik z Sądu Okręgowego w Katowicach.

Mieszkaniec Krakowa objęty był dozorem policji, lecz od 16 maja nie przychodził do komendy, aby podpisać ,listę obecności”. Wtorkowego przedpołudnia okazało się, że tydzień temu wyjechał z miasta. Niewykluczone, iż oprócz dodatkowych wydatków Cezary G. narazi sąd na konieczność prowadzenia osobnego procesu, gdzie wszyscy jego dotychczasowi współoskarżeni zyskają status świadków i zapewne odmówią składania zeznań.

Poprzedni proces 36-osobowego gangu zawieszono po dwóch rozprawach, gdy ,Krakowiak” trafił do szpitala więziennego na leczenie psychiatryczne. Wczoraj główny oskarżony Janusz T. sprawiał wrażenie osoby całkowicie zdrowej.

- Miałem okazję rozmawiać z Januszem T. Powiedział, że wówczas był ,w głębokim dołku psychicznym”. Teraz już nie śpiewa piosenek, nie krzyczy ani nie przeklina. Opinia lekarska także jednoznacznie wskazuje, iż oskarżony może brać udział w procesie – relacjonuje prokurator Marek Pasionek z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

- Obecnie mam już kontakt ze swoim klientem – potwierdza mecenas Andrzej Jawień, obrońca Janusza T.

,Krakowiak” siedząc w zielonym drelichu z dłońmi przykutymi do skórzanego pasa zapiętego wokół tułowia spokojnie patrzył na sędziów. Czasami uśmiechał się spoglądając w kierunku licznych fotoreporterów i kamerzystów.

Torpedowanie procesu jest na rękę oskarżonym. Trudno byłoby udowodnić im winę, gdyby ,coś złego” spotkało świadków koronnych, których zeznania są podstawowym dowodem. Za głowy skruszonych gangsterów obciążających dawnych wspólników świat przestępczy wyznaczył nagrody sięgające setek tysięcy dolarów. Pozostający na wolności bandyci grozili także prowadzącym śledztwo. Prokurator Marek Pasionek zaznaczył, że także otrzymywał pogróżki i ,byłby nierozsądny mówiąc, że się nie boi”. Podobnie jak sędziowie objęty jest jednak ochroną policyjną.

- Trudno powiedzieć jak długo potrwa proces. Jego przedłużanie na pewno nie leży w interesie adwokatów – dodaje mecenas Kazimierz Wójcicki, broniący Jana S.
Oskarżonym prokuratura zarzuca m.in. morderstwa na zlecenie, wymuszanie haraczu, rozboje, handel bronią i narkotykami.

Autor artykułu: DARIUSZ KRAWCZYK

Pomóż niewidomym dzieciom

Wednesday, June 27th, 2001

286 urzędów pocztowych w całym kraju przyłączyło się do kampanii informacyjnej ,Zobacz. Niewidome dzieci”, mającej na celu pomoc dzieciom niewidomym i słabowidzącym. W budynkach poczty o akcji przypominają plakaty i ulotki z numerami konta, na które można wpłacać wolne datki.

Inicjatorem są członkowie Klubu Świętych Mikołajów, który był wcześniej organizatorem kampanii na rzecz Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci (,Śpieszmy się kochać ludzi”) i Polskiej Akcji Humanitarnej (,Litwo, ojczyzno moja”). Tym razem chodzi o wsparcie działalności Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Słabowidzących ,Tęcza”.

Wszystkie prace związane z przygotowaniem i realizacją kampanii ,Zobacz. Niewidome dzieci” zostały wykonane bezpłatnie przez ludzi z branży reklamy. Dzięki nim, a szczególnie firmie Alliance Media Polska SA, udało się nią zainteresować urzędy pocztowe.

Autor artykułu: (mam)

Wczoraj zatrzymano zastępcę szefa delegatury UOP w Katowicach

Wednesday, June 27th, 2001

Agenci gdańskiego Centralnego Biura Śledczego zatrzymali wczorajszego ranka Mariusza Sz., zastępcę szefa delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Katowicach.

Nieoficjalnie wiadomo, że jest podejrzewany o współpracę ze światem zorganizowanej przestępczości gospodarczej.

W wyniku śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku dotyczącego działalności znanego sosnowieckiego biznesmena Krzysztofa P. miały wyjść na jaw fakty świadczące o przekazywaniu przez Mariusza Sz. tajnych informacji aferzystom dokonującym wielomilionowych wyłudzeń. Wiceszef delegatury ds. operacyjnych nadzorował postępowania m.in. w sprawie katowickiego ,Centrozapu”, przekupnych inspektorów kontroli skarbowej, a także Krzysztofa P.

Po wysokiego oficera służb specjalnych do Katowic – obok uzbrojonych funkcjonariuszy polskiego FBI – przyjechał też gdański prokurator.

- Nikt nie powiadomił kierownictwa UOP o planowanej akcji. Nie podano nam również jakie zarzuty mają być postawione. O tym, że chodzi o rzekome ujawnianie tajemnic śledztwa dowiedzieliśmy się od dziennikarzy! Gdańska prokuratura powinna nas uprzedzić! – komentuje kapitan Magdalena Kluczyńska, rzecznik prasowy warszawskiej centrali UOP. – W głowie się nie mieści, że człowiek, który prowadził tyle zakończonych sukcesem śledztw miałby przekazywać przestępcom informacje!

Szefowie wszystkich 15 polskich delegatur UOP wysłali do prokuratury wniosek o przyjęcie ich poręczenia za zatrzymanego Mariusza Sz.

Autor artykułu: (kra)

Kongres kultury

Tuesday, June 26th, 2001

Wczoraj obradowali częstochowscy twórcy i animatorzy kultury. Organizatorem pierwszego lokalnego kongresu była Liga Krajowa i Miejska, patronem – minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Ministra reprezentował jego doradca, dyrektor Maksymilian Bylicki. Zapewnił zebranych, że ich głosy będą uwzględnione w działaniach resortu. Przemawiający do częstochowian poseł Jan Maria Jackowski, przewodniczący sejmowej komisji kultury informował o najnowszych pracach parlamentu dla poprawy statusu instytucji kultury i ich finansów.

Obydwaj mówili o zaniedbaniach ostatnich dziesięciu lat. Liberalna polityka państwa i poddanie kultury grze rynkowej podaży i popytu pociągnęła za sobą poważne niedostatki w upowszechnianiu (na przykład połowa dorosłych Polaków nie czyta książek) i ograniczenie dostępu odbiorców do sztuki.

W drugiej części kongresu częstochowscy twórcy: pisarze, aktorzy, plastycy, muzealnicy, muzycy, nauczyciele zawodów artystycznych i dziennikarze pracowali w 7 zespołach tematycznych. Ich głosy złożyły się na wspólne stanowisko kongresu w obronie zagrożonych wartości i instytucji kultury, a także poprawy statusu materialnego twórców.

Obrady zakończył koncert Katarzyny Suskiej-Zagórskiej z towarzyszeniem pianisty Macieja Zagórskiego oraz promocja dwóch książek, Jana M. Jackowskiego ,Usłyszeć głos ludzi” i zbioru wypowiedzi podczas niedawnej sesji samorządowej ,Częstochowa w Trzecie Tysiąclecie”.

Autor artykułu: (wp)