KATOWICE, GLIWICE. MarszaLek Jan Olbrycht i premier Wolfgang Clement, w uroczystej oprawie, podpisali wczoraj w Katowicach wspólne oświadczenie o współpracy oraz rozwoju przyjaznych stosunków pomiędzy Województwem Śląskim a Północną Nadrenią-Wesfalią.
- Niech od tej pory 1 września kojarzy się młodym ludziom nie z tragicznymi wydarzeniami sprzed 61.lat, ale z autentyczną, szczerą współpracą polsko-niemiecką – powiedział zaraz po podpisaniu porozumienia pomysłodawca wczorajszych uroczystości – premier rządu RP,Jerzy Buzek.
Blisko 100-osobowa delegacje niemiecka przyjechała do Katowic już przedwczoraj wieczorem. Na jej czele stoi Wolfgang Clement, premier rządu Północnej Nadrenii-Wetfalii i wiceprzewodniczący ogólnoniemieckich struktur SPD. Jeszcze w czwartek marszałek naszego regionu wydał na cześć gości uroczystą kolację w Promnicach, a wczoraj, w 61. rocznicę wybuchu II wojny światowej, premierzy Polski i największego niemieckiego landu złożyli rano kwiaty przed Wieżą Spadochronową w Katowicach, w 1939 roku bohatersko bronioną przez polskich harcerzy.
- Stoimy tu w głębokim przekonaniu, że Opatrzność i nasza mądrość nigdy nie wystawią nas już na tak tragiczną próbę – powiedział pod Wieżą premier Buzek.
Wolfgang Clement stwierdził natomiast, że Niemcy w takich miejsach ze wstydem i w żałobie wracają do czasów, gdy przynieśli Europie ogrom cierpień.
Przed południem obydwaj premierzy byli gośćmi polsko-niemieckiej debaty młodzieżowej „Europa solidarności czy Europa murów.
- Bez „Solidarności”, bez tego wspaniałgo zrywu sprzed 20 lat, nigdy nie upad¸ by mur barliński i pewnie moglibyśmy się tutaj spotkań – powiedział młodzieży premier Clement.
Młodzi ludzie z obu krajów, przede wszystkim harcerze i skauci, ochoczo zadawali pytania premierom. Odważnie pytano o odszkodowania dla pracowników przymusowych, o szkody moralne wyrządzone w czasie wojny Polsce i Polakom.
- Niektórym z nas trudno jest przezwycoężyć pewne uprzedzenia, bo przecież przez całe lata komunizmu indoktrynowano nas, że w Niemcach mamy samych wrogów – wyznał szczerze jeden z młodych ludzi.
Podpisane wczoraj w południe porozumienie o współpracy Województwa Śląkiego i Północnej Nadrenii-Westfalii ma bardzo szeroki charakter. Obejmuje m.in. partnerstwo szkół i uczelni, wymianę młodzieży, wspólne przedsięwzięcia gospodarcze oraz współdziałanie w zakresie ekologii, zdrowia i polityki europejskiej.
- Wymiana handlowa między Polski a moim landem jest wyższa, jak między Polską a Francją i Holandią razem wzięta – mówi¸ Wolfgang Clement. – To najlpiej pokazuje, ile nas łączy. Obiecuję, że będziemy was prowadzić do Unii Europejskiej, pokazując wam po drodze miny, na które sami wpadliśmy.
Jerzy Buzek podkreślił z kolei, że podpisanie porozumienia było możliwe dzięki wprowadzonej przez jego rząd reformie administracyjnej, która upodmiotowią polskie regiony.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pierwszym wymiernym efektem wizyty delegacji niemieckiej w naszym regionie ma być prywatyzacja Górnoćlśskiego Zakładu Elektroenergetycznego S.A. w Gliwicach. Ponoć sprawa sprzedaży tego przedsiębiorstwa grupie RWE Energie z Essen jest już przesądzona.
Po południu uczestnicy uroczystości wzięli udział w spotkaniu polsko-niemieckiej sieci naukowej ds. ochrony środowiska – Increase, która powstała m.in. z inicjatywy premiera Buzka. Jej zadaniem jest realizacja wspólnych projektów naukowych dotyczących ekologii.
Wieczorem marszałek województwa Śląskiego i szef rządu Północnej Nadrenii – Westfalii wzięli udział w spotkaniu młodzieży zorganizowanym w Domu Współpracy Polskoi-Niemieckiej w Gliwicach.
Dziś, w sobotę delegacja niemiecka zwiedzi Muzeum Oćwięcim-Brzezinka.
Autor artykułu: W ITOLD PUSTUŁKA, (mru)