- Jubileusz dwutysiąclecia chrześcijaństwa jest wielką szansą na oczyszczenie polskiego organizmu z trucizny zadanej mu przez poprzedni ustrój – powiedział wczoraj kardynał Józef Glemp, prymas Polski podczas homilii na Jasnej Górze.
CZĘSTOCHOWA. Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny jest jednym z najważniejszych w liturgii Kościoła katolickiego. Tegoroczne uroczystości Wniebowzięcia NMP odbywały się na Jasnej Górze obok ogólnopolskiego Jubileuszu Młodych. Na sumę koncelebrowaną przez ks. abpa Józefa Kowalczyka, nuncjusza apostolskiego, przybyło ponad 200 tysięcy wiernych, a także przedstawiciele władz, parlamentu i Episkopatu Polski.
- Wielki Jubileusz jest szansą na oczyszczenie polskiego organizmu z trucizny zadanej mu przez poprzedni ustrój – powiedział podczas homilii kard. Glemp. Według prymasa dawny system zatruwał polskie społeczeństwo.
- Trzeba się było bać człowieka, a przyjaźń zastąpić koleżeństwem politycznym – stwierdził. – Nowy system liberalny odkłamał stosunek człowieka do własności, drugiego człowieka, pracy, historii.
Jednak zdaniem prymasa, to nie zmiana systemu była szansą na oczyszczenie sumień, ale Wielki Jubileusz.
- Wstydzimy się, że nie możemy zapobiec niesprawiedliwości, zadawanym krzywdom i zniewagom. Przyznajemy, że są wśród nas bandyci i złodzieje, oszuści i kłamcy. Wiemy także, że moralnego zła nie wykorzeni się ani perfekcyjnymi ustawami, ani najsprawniejszą policją – powiedział prymas.
Jego zdaniem nie wystarczy specjalizowanie się w wykrywaniu winnych. Zło osiada głęboko w psychice człowieka, dlatego – jak stwierdził – tak ważne jest wychowanie w trwałych i niezmiennych wartościach chrześcijańskich.
Prymas zachęcał do obchodzenia jubileuszu radości na progu nowego wieku, rzucania światu wyzwania pamięci o narodzinach Chrystusa. Mówił o tym, jak trudno ludziom poddać się radości świętowania z obawy przed katastrofą, w stanie zagrożenia, pożarów, powodzi, trzęsień ziemi i wojen.
- Ludzie są zagubieni wśród codziennych problemów. Im jednak bardziej przyspieszają załatwianie spraw przez telefony komórkowe, Internet, tym mniej czasu mają. Także bogactwo jednych przy bezrobociu drugich odsuwa jubileusz na drugi plan. A przecież nie każde pokolenie może przeżyć styk wieków i przełom tysiącleci – powiedział kardynał Glemp.
Jego zdaniem Wielki Jubileusz daje szansę na moralne oczyszczenie przede wszystkim ludzi młodych, z nowym zapałem, nie skażonych piętnem mijającego stulecia.
W uroczystej mszy na Jasnej Górze uczestniczyli pątnicy z 90 pielgrzymek przybyłych do Częstochowy.
Najliczniejszą była 289. Pielgrzymka Warszawska, z którą przyszło ponad 13 tysięcy osób. Jedną z najstarszych pątniczek, która dotarła pieszo na Jasną Górę była 86-letnia Monika Karbowska z Warszawy.
- To moja 55. pielgrzymka do Matki Boskiej Częstochowskiej. Szło mi się bardzo dobrze, ale czuję się trochę zmęczona – przyznała pani Monika.
Na Jasną Górę pielgrzymowały całe rodziny. Beata i Marcin Lotkowscy z Psar dotarli do Częstochowy z 2-letnim synkiem Adasiem. Z Banowic nad Dobrawą w Słowacji przyszła Maria Czibenkova z mężem, trójką dzieci i 71-letnią babcią.
- Każdy z nas ma swoją prośbę do Matki Jasnogórskiej, ale modlimy się także o zdrowie nas wszystkich, o młodzież i zjednoczenie wszystkich Słowaków – powiedzieli Czibenkowie.
Po raz pierwszy w pielgrzymce na Jasną Górę uczestniczyli więźniowie. Przyszli z warszawską grupą niepełnosprawnych pątników z parafii św. Józefa na Kole. Więźniowie odbywają karę w warszawskich aresztach. Podczas pielgrzymki pomagali osobom niepełnosprawnym na wózkach inwalidzkich. Jednymi z największych grup, które dotarły do Częstochowy na Święto Wniebowzięcia NMP były – oprócz pielgrzymki warszawskiej – radomska – 11 tysięcy wiernych i krakowska – 7,5 tysiąca osób. Na Jasną Górę przyszli także żołnierze Wojska Polskiego m.in. z kompanii reprezentacyjnej, Marynarki Wojennej, Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych, Biura Ochrony Rządu, a także Straż Graniczna oraz kombatanci i weterani. Wchodząc do bramy klasztoru śpiewali “Bogurodzicę”, “Hej, sokoły” i “Przybyli ułani”. Prowadził ich gen. Sławoj Leszek Głódź. Z polską armią szli w pielgrzymce żołnierze słowaccy.
- Bardzo chcieliśmy pielgrzymować na Jasną Górę – powiedział Emil Westenicki, gen. armii słowackiej. – Właśnie tu widać prawdziwą jedność Europy, która rodzi się na szlaku wiary.
VIOLETTA GRADEK
Autor artykułu: VIOLETTA GRADEK