,Krakowiak” w Częstochowie
CZĘSTOCHOWA. Kilkanaście brutalnych rozbojów popełnionych m.in. w rejonie Częstochowy i Krakowa mają na sumieniu członkowie gangu ,Krakowiaka”. Do częstochowskiego Sądu Okręgowego skierowano właśnie akt oskarżenia. Wśród 16 przestępców nim objętych jest również Janusz T., założyciel i szef grupy. W tym procesie gangsterom grożą wyroki od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Jak już informowaliśmy w ,DZ”, Janusz T. stanie też przed Sądem Okręgowym w Katowicach, gdzie może zostać skazany nawet na dożywocie.
- Akt oskarżenia skierowany do Częstochowy dotyczący przestępstw popełnionych od 1991 do 1996 roku. Gangsterzy atakowali przede wszystkim właścicieli prywatnych firm oraz warsztatów rzemieślniczych. Podczas napadów wykorzystywali pistolety maszynowe, strzelby i broń krótką – powiedział nam wczoraj prokurator Leszek Goławski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Gangsterzy korzystali z usług ,wywiadowców” obserwujących zamożnych ludzi wchodzących w skład miejscowych elit gospodarczych. Następnie przygotowywali scenariusz rabunku. Janusz T. musiał zaakceptowć projekt. Potem rozdawał broń. Bandyci obserwowali wybrany dom jednorodzinny. Odcinali kable telefoniczne. Wreszcie wyważali drzwi. Krępowali przerażonych gospodarzy bandażami bądź kawałkami przewodów elektrycznych. Torturowali tak długo, aż lokatorzy wskazali miejsce przechowywania oszczędności.
- Zabierali wyłącznie biżuterię, dewizy oraz złotówki. Część łupu przypadała bezpośrednim wykonawcom. Resztę brał Janusz T. – dodaje prokurator Leszek Goławski.
(kra)
Autor artykułu: kra